Co oferuje nam producent:
Woda różana jest produktem ubocznym produkcji olejku różanego; stosuje się ją do przyżądzania deserów np. budyniu, ciasta itp. Woda różana jest też idealna jako naturalny tonik do przemywania twarzy gdyż ma doskonałe właściwości tonizujące i może zastąpić każdy, nawet najdroższy tonik.
Skład:Aqua, glikol propylenowy, potassium sorbate, rose extract, citric acid, citronellol, geraniol.
Opakowanie:
Szklana butelka z niezbyt przemyślanym otworem, ponieważ nie ma żadnego dozownika. Płyn musiałam więc przelać do opakowania z atomizerem.
Woda różana jest produktem ubocznym produkcji olejku różanego; stosuje się ją do przyżądzania deserów np. budyniu, ciasta itp. Woda różana jest też idealna jako naturalny tonik do przemywania twarzy gdyż ma doskonałe właściwości tonizujące i może zastąpić każdy, nawet najdroższy tonik.
Skład:Aqua, glikol propylenowy, potassium sorbate, rose extract, citric acid, citronellol, geraniol.
Opakowanie:
Szklana butelka z niezbyt przemyślanym otworem, ponieważ nie ma żadnego dozownika. Płyn musiałam więc przelać do opakowania z atomizerem.
Konsystencja i zapach:
Płyn przypomina czystą wodę i pachnie prawdziwymi, świeżymi różami. Nie pozostawia po wyschnięciu żadnej warstwy.
Moja opinia:
Wodę różaną kupiłam jakiś czas temu w białostockim sklepie Saytanova za ok. 10 zł.
Cena jest naprawdę niska w porównaniu do wydajności. Produktu używam praktycznie codziennie i to po kilka razy, a nadal mam jeszcze jakieś pół buteleczki.
W tytule zaznaczyłam, że jest to wielofunkcyjny kosmetyk. Już piszę dlaczego:
Na twarz:
Spryskuję nią buzię po myciu co sprawia, że jest bardziej nawilżona w przeciągu dnia, a wszelkie ściągnięcia po spotkaniu z detergentami mijają w mgnieniu oka.
Świetnie nadaje się również do odświeżania twarzy w ciągu dnia. Dawała mi ukojenie również podczas upałów- warto było ją mieć w torebce.
Jako ciekawostkę dodam, że kiedy spryskiwałam nią rano buzię, to jeszcze na wieczór dało się wyczuć piękny, różany aromat!
Na włosy:
Próbowałam płukanki z jej dodatkiem, ale w tej kwestii nie odnotowałam żadnych efektów poza ślicznym zapachem, więc rozcieńczałam ją z wodą i spryskiwała pasma po myciu- przyznam, że była to świetna alternatywa wszelakich perfum do włosów!
Na ciało:
W upalne dni spryskiwałam nią również ciało. Przynosiła natychmiastową ulgę i rzecz jasna- skóra długo jeszcze pachniała różami.
Na pewno jeszcze niejednokrotnie sięgnę po wodę różaną. Możliwe, ze dla odmiany kupię ją od innego producenta.
Szczerze polecam ją dla osób, które lubią zapach świeżych róż chociażby dla samego orzeźwienia, a dla osób o wrażliwej cerze- dla delikatnego nawilżenia i łagodzenia podrażnień.
Lubicie wodę różaną?
Płyn przypomina czystą wodę i pachnie prawdziwymi, świeżymi różami. Nie pozostawia po wyschnięciu żadnej warstwy.
Moja opinia:
Wodę różaną kupiłam jakiś czas temu w białostockim sklepie Saytanova za ok. 10 zł.
Cena jest naprawdę niska w porównaniu do wydajności. Produktu używam praktycznie codziennie i to po kilka razy, a nadal mam jeszcze jakieś pół buteleczki.
W tytule zaznaczyłam, że jest to wielofunkcyjny kosmetyk. Już piszę dlaczego:
Na twarz:
Spryskuję nią buzię po myciu co sprawia, że jest bardziej nawilżona w przeciągu dnia, a wszelkie ściągnięcia po spotkaniu z detergentami mijają w mgnieniu oka.
Świetnie nadaje się również do odświeżania twarzy w ciągu dnia. Dawała mi ukojenie również podczas upałów- warto było ją mieć w torebce.
Jako ciekawostkę dodam, że kiedy spryskiwałam nią rano buzię, to jeszcze na wieczór dało się wyczuć piękny, różany aromat!
Próbowałam płukanki z jej dodatkiem, ale w tej kwestii nie odnotowałam żadnych efektów poza ślicznym zapachem, więc rozcieńczałam ją z wodą i spryskiwała pasma po myciu- przyznam, że była to świetna alternatywa wszelakich perfum do włosów!
Na ciało:
W upalne dni spryskiwałam nią również ciało. Przynosiła natychmiastową ulgę i rzecz jasna- skóra długo jeszcze pachniała różami.
Na pewno jeszcze niejednokrotnie sięgnę po wodę różaną. Możliwe, ze dla odmiany kupię ją od innego producenta.
Szczerze polecam ją dla osób, które lubią zapach świeżych róż chociażby dla samego orzeźwienia, a dla osób o wrażliwej cerze- dla delikatnego nawilżenia i łagodzenia podrażnień.
Lubicie wodę różaną?
Chcę ją kupić ale jej stacjonarnie jeszcze nie widziałam niestety.
OdpowiedzUsuńZawsze można postawić na sklepy internetowe ;)
UsuńJa kupuję zawsze tę z KTC :)
OdpowiedzUsuńKTC ostatnio wypatrzyłam w sklepie organicznym w centrum handlowym za 6 zł :)
UsuńBrzmi nieźle, może się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuńPrzydatny kosmetyk! Sama zastanawiam się nad jej kupnem, chociażby żeby wzbogacić maseczki do twarzy:P Mimo, że moja cera niekoniecznie zauważy różnicę po takim delikatnym kosmetyku, to zastosowań jest tyle, że na pewno nie będę żałowała:)
OdpowiedzUsuńWoda różana o olej kokosowy są na mojej liście, tylko musza w końcu je upolować :)
OdpowiedzUsuńMam wodę różaną ale używam tylko do twarzy, na włosy nie próbowałam :)
OdpowiedzUsuńMam i używam. Dozowanie na wacik nie jest takie trudne. Gdybym chciała spryskiwać czy ciało, czy włosy to odpada, ale do przemywania.
OdpowiedzUsuńKupiłam sobie we wrześniu wodę z ktc, bodajże za 6zl ;) jak tylko zużyję swój tonik to zaczynam testy, mam nadzieję, że będę zadowolona :)
OdpowiedzUsuńObecnie to mój ulubiony tonik do twarzy. Używałam różnych toników, hydrolatów i póki co chyba najbardziej zakochałam się w wodzie różanej.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie stosowałam hydrolatów, więc nie mam do czego jej porównać :)
UsuńJa mam wodę z Fitomedu i szczerze mówiąc nie znajduję w niej żadnego zastosowanie jak spryskanie twarzy po demakijażu. Wtedy nie mam uczucie ściągnięcia lub przesuszenia :) Niestety nie lubię zapachu róż więc do włosów jej nie stosuję :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie ostatnio myślałam nad zakupem wody różanej i widzę, że chyba warto :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie stosowałam takiej wody ;)
OdpowiedzUsuńWode rozana planuje kupic juz od dluzszego czasu i zabrac sie nie moge ;) Szkoda, ze nie sprawdzila sie jako plukanka.
OdpowiedzUsuńRóżany zapach bardzo lubimy, nie mieliśmy takiej wody,a przydałaby się :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam wodę różaną z fitomedu i czyste hydrolaty różane ::):)
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za zapachem różanym, ale jeśli u mnie by się sprawdziła, to mogłabym to jakoś przeboleć :P
OdpowiedzUsuńUwielbiam wodę różaną i jak tylko skończę butelkę, którą posiadam, kupię kolejną :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię wodę różaną. W deserach też się bardzo dobrze sprawdza. Podobnie jak woda z kwiatów pomarańczy.
OdpowiedzUsuńWoda z kwiatów pomarańczy brzmi obiecująco :)
UsuńZnam tę wodę, już kilka buteleczek zużyłam, bardzo ładny zapach.
OdpowiedzUsuńJa używałam jej też do rozrabiania maseczek glinkowych.
Wodę różaną kocham, ale przyznam szczerze, że tej nie miałam i nie kupię przez skład ;) Lubię tę z Fitomedu i klasyczne hydrolaty :)
OdpowiedzUsuń