Co oferuje nam producent:
Satynowe mleczko podkreśla kształt loków i fal, nadając włosom elastyczność i gładkość. Dyscyplinuje loki i zapobiega puszeniu się włosów. Mleczko zawiera ekstrakt z piany morskiej oraz Keramare, które intensywnie pielęgnują i nawilżają strukturę włosów kręconych, chroniąc je przed działaniem wysokiej temperatury i promieniowaniem UV. Mleczko przeznaczone jest do włosów normalnych i suchych.
Satynowe mleczko podkreśla kształt loków i fal, nadając włosom elastyczność i gładkość. Dyscyplinuje loki i zapobiega puszeniu się włosów. Mleczko zawiera ekstrakt z piany morskiej oraz Keramare, które intensywnie pielęgnują i nawilżają strukturę włosów kręconych, chroniąc je przed działaniem wysokiej temperatury i promieniowaniem UV. Mleczko przeznaczone jest do włosów normalnych i suchych.
Skład: Aqua, Cetyl Alkohol, Glycerin, Cetearyl
Alcohol, Ceteareth-20 Isopropyl Myristate, Polyquaternium-72,
Cetrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Zea Mays Starch,
Gluconolactone, Sepiolite Extract, Caprylyl Glycon, Ethylhexylglycerin,
Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Calcium Gluconate,
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,
Parfum, Benzylalkohol, Methylchloroisothiazolinone,
Methylisothiazolinone, Citric Acid, Triethanolamine.
Opakowanie:
Małe i poręczne. Mieści się w podróżnej torebce, więc jak najbardziej na plus. Zamykane na klasyczny klik. Niestety wieczko po kilku użyciach odłamało mi się.
Małe i poręczne. Mieści się w podróżnej torebce, więc jak najbardziej na plus. Zamykane na klasyczny klik. Niestety wieczko po kilku użyciach odłamało mi się.
Konsystencja i zapach:
Bardzo gęste i treściwe, ale mocno nie obciąża, chociaż radziłabym uważać z ilością.
Pachnie dość przyjemnie i dobrze rozprowadza się na mokrych włosach. w małych porcjach nie sprawia również problemu rozprowadzane na suchych pasmach.
Moja opinia:
Naczytałam się wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu, więc postanowiłam, że wyruszę na poszukiwania i postaram się gdzieś go dorwać. Słyszałam, że ciężko jest w jego wypadku z dostępnością, ale swoje opakowanie kupiłam w małym kosmetycznym sklepiku za 7 zł.
Opakowanie jest małe, ale produkt należy do wydajnych dzięki swojej gęstej konsystencji.
Mleczko nałożone na mokre włosy zatrzymuje w nich wilgoć i otula delikatną, filmotwórczą warstewką. Nie skleja i nie obciąża nałożone w rozsądnych ilościach.
Czy podkreśla skręt? Nie w moim wypadku. Włosy zachowują się identycznie jak po nałożeniu zwyczajnej odżywki b/s. Są odrobinę bardziej nawilżone i błyszczące, ale nic poza tym.
Produkt najlepiej sprawdzał się, kiedy mieszałam go z drogeryjnym żelem w proporcjach 1:2.
Mleczko nakładałam również na suche włosy- w ilości małego ziarenka świetnie ujarzmiało puch i wygładzało długość.
Bardzo się z nim polubiłam, chociaż żałuję, że nie mogę stosować go solo- bez żelu ;)
Lubicie to mleczko? Działa na Wasze kręcioły?
PS. jeśli ktoś przegapił gazetkę z Rossmana tak jak ja to zapraszam :D:
Bardzo gęste i treściwe, ale mocno nie obciąża, chociaż radziłabym uważać z ilością.
Pachnie dość przyjemnie i dobrze rozprowadza się na mokrych włosach. w małych porcjach nie sprawia również problemu rozprowadzane na suchych pasmach.
Moja opinia:
Naczytałam się wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu, więc postanowiłam, że wyruszę na poszukiwania i postaram się gdzieś go dorwać. Słyszałam, że ciężko jest w jego wypadku z dostępnością, ale swoje opakowanie kupiłam w małym kosmetycznym sklepiku za 7 zł.
Mleczko nałożone na mokre włosy zatrzymuje w nich wilgoć i otula delikatną, filmotwórczą warstewką. Nie skleja i nie obciąża nałożone w rozsądnych ilościach.
Czy podkreśla skręt? Nie w moim wypadku. Włosy zachowują się identycznie jak po nałożeniu zwyczajnej odżywki b/s. Są odrobinę bardziej nawilżone i błyszczące, ale nic poza tym.
Produkt najlepiej sprawdzał się, kiedy mieszałam go z drogeryjnym żelem w proporcjach 1:2.
Mleczko nakładałam również na suche włosy- w ilości małego ziarenka świetnie ujarzmiało puch i wygładzało długość.
Bardzo się z nim polubiłam, chociaż żałuję, że nie mogę stosować go solo- bez żelu ;)
Lubicie to mleczko? Działa na Wasze kręcioły?
PS. jeśli ktoś przegapił gazetkę z Rossmana tak jak ja to zapraszam :D:
Na puch dla mnie by się przydało takie mleczko :)
OdpowiedzUsuńnigdy go nigdzie nie widziałam,więc go nie znałam aż do tego momentu :D myślę,że fajnie byłoby go wypróbować :D
OdpowiedzUsuńmam to mleczko i jest całkiem fajne :)
OdpowiedzUsuńpierwszy raz go na oczy widzę, na pewno po Twoim wpisie chętnie bym kupiła i przetestowała ;)
OdpowiedzUsuńPoluję na to mleczko, bo słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii. Niestety nie mogę go nigdzie dorwać :(
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę to mleczko, ciekawe jak by moje włosy się po nim zachowywały.
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę
OdpowiedzUsuńMnie przy pierwszej aplikacji tak niesamowicie podraznilo, ze nawet nie bylam w stanie ocenic jego dzialania ;)
OdpowiedzUsuńJa nie miałam, bo mam proste włosy :)
OdpowiedzUsuńnie miałam nigdy ;)
OdpowiedzUsuńWidziałam go kiedyś w Jaśminie,ale przeszłam koło niego,ale po twoim wpisie skuszę się na niego w przyszłym miesiącu :)
OdpowiedzUsuńKiedyś chciałam je wypróbować, ale teraz wcale mnie nie ciekawi :)
OdpowiedzUsuńFajne, choć dla mnie zbędne :)
OdpowiedzUsuńJa mam kręciołki, więc może by się sprawdziło?
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś mleczko z tej serii, tylko prostujące włosy. Może włosów mi nie wyprostowało, ale ładnie wygładzało :)
OdpowiedzUsuńZ checia bym wyprobowala na swoich wlosach :)
OdpowiedzUsuńJa mam wersję czerwoną i bardzo fajnie przeciwdziała puszeniu się włosów :)
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy tego kosmetyku :)
OdpowiedzUsuńJa to mimo że mam lekko kręcone włosy staram sie je jednak zachowywać w miarę proste
OdpowiedzUsuńhttp://zdrowotnieiradosnie.blogspot.com/2014/10/recenzja-pyn-do-demakijazu-oczu-nivea.html - zapraszam na recenzję :)
Nigdy go nie próbowałam bo miałam wersję prostującą i kompletnie się nie sprawdziła ale myślę że dam mu szansę :)
OdpowiedzUsuńProstującego mleczka nie potrzebuję, te do kręconych mi się nie przyda... ale mam ochotę wypróbować ten spray termoochronny Marion... Haha mnie to zachęca do zakupów nawet wpis o tym czego mieć nie chcę:D
OdpowiedzUsuńKosmetyk nie dla mnie, bo nie mam, niestety kręconych włosów ;)
OdpowiedzUsuńMiałam to mleczko parę dobrych lat temu i w ogóle sie z nich nie polubiłam, bo strasznie mnie wysuszało :/
OdpowiedzUsuńHmm chciałam go kupić i ciągle zwlekam bo nie wiem czy warto.. ale z tego co czytam to chyba szkoda wydać pieniądze..
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie u mnie recenzja maski:)