Co oferuje nam producent:
Działanie:- Wzmacnia korzenie włosów i zapobiega wypadaniu włosów
- Stymuluje wzrost zdrowych włosów
Aktywne składniki:
- Enzymy pijawki lekarskiej dzięki unikalnej kombinacji naturalnych bioaktywnych substancji poprawiają mikrokrążenie skóry głowy i aktywują odżywianie korzeni włosów. Przedłużają fazę wzrostu włosów, poprawiają ich strukturę.
- Kofeina i wyciąg z papryki stymulują cebulki włosowe oraz wzrost włosów
- Biotyna (witamina H) i proteiny jedwabiu odbudowują strukturę włosa, zapobiegają ich uszkodzenia i suchości
- Olej z dzikiej róży i pantenol dodają włosom połysk i miękkość oraz normalizują stan skóry głowy
Skład:
Aqua Cetearyl Alkohol, Hirudo Extract, Dimethicone, PEG-400, Isopropyl Myristate, Ceteareth, Sodium Lactate, Dog Rose (Rosa Canina) Hips Oil, Capsicum Annuum Extract, Caffeine, Vitamin H (Biotin), Vitamin F, Polyquaternium-10, Panthenol, Citric Acid, Hydrolyzed Silk Protein, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Trideceth-9, 13 Amodimethicone, Parfume, Methylparaben, Propylparaben, Diazolidinyl Urea.
Aqua Cetearyl Alkohol, Hirudo Extract, Dimethicone, PEG-400, Isopropyl Myristate, Ceteareth, Sodium Lactate, Dog Rose (Rosa Canina) Hips Oil, Capsicum Annuum Extract, Caffeine, Vitamin H (Biotin), Vitamin F, Polyquaternium-10, Panthenol, Citric Acid, Hydrolyzed Silk Protein, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Trideceth-9, 13 Amodimethicone, Parfume, Methylparaben, Propylparaben, Diazolidinyl Urea.
Opakowanie:
Miękka tubka z zakrętką działającą na klasyczny ,,klik''. Poręczna i niebrudząca się.
Miękka tubka z zakrętką działającą na klasyczny ,,klik''. Poręczna i niebrudząca się.
Konsystencja i zapach:
Balsam jest gęsty i bez obaw- nie czujemy tutaj tajemniczej woni pijawek :D. Ma dość przyjemny dla nosa zapach- na pewno nie drażniący.
Moja opinia:
We wrześniu regularnie przed każdym myciem nakładałam go na skalp tak jak zaleca producent- na 30 min.
Właśnie na jego rzecz zaprzestałam olejowania skalpu, aby mógł się swobodnie wchłonąć.
Przyznam, że pokładałam w nim większe nadzieje, ponieważ zbiera wiele pozytywnych opinii w blogosferze. Czy się zawiodłam?
Odpowiem szczerze- tak. Wypadanie było takie same, dopiero po hennowaniu zauważyłam jego ograniczenie praktycznie do minimum. O większym przyroście też raczej się nie wypowiem, bo 1,5cm to nic specjalnego...
Baby hairs rosną, ale nie widzę nowych antenek. Nie wysuszał mojego skalpu i w żaden sposób nie podrażniał. Po jego nałożeniu nie odczuwałam żadnego mrowienia, ani tym podobnych ,,efektów''.
Owszem- nie borykałam się z nadmierną migracją włosów z głowy, więc nie zaprzeczam, że pomógłby właśnie osobom, którym owy problem doskwiera.
U innych dziewczyn się sprawdza, więc zawsze można go wypróbować. U mnie nie pokazał nic specjalnego- no cóż ;)
Wiem, że czekałyście na jego recenzję, ale niestety szału nie ma, więc nie będę go zachwalać.
Miałyście do czynienia z pijawkowym balsamem?
Balsam jest gęsty i bez obaw- nie czujemy tutaj tajemniczej woni pijawek :D. Ma dość przyjemny dla nosa zapach- na pewno nie drażniący.
Moja opinia:
We wrześniu regularnie przed każdym myciem nakładałam go na skalp tak jak zaleca producent- na 30 min.
Właśnie na jego rzecz zaprzestałam olejowania skalpu, aby mógł się swobodnie wchłonąć.
Przyznam, że pokładałam w nim większe nadzieje, ponieważ zbiera wiele pozytywnych opinii w blogosferze. Czy się zawiodłam?
Baby hairs rosną, ale nie widzę nowych antenek. Nie wysuszał mojego skalpu i w żaden sposób nie podrażniał. Po jego nałożeniu nie odczuwałam żadnego mrowienia, ani tym podobnych ,,efektów''.
Owszem- nie borykałam się z nadmierną migracją włosów z głowy, więc nie zaprzeczam, że pomógłby właśnie osobom, którym owy problem doskwiera.
U innych dziewczyn się sprawdza, więc zawsze można go wypróbować. U mnie nie pokazał nic specjalnego- no cóż ;)
Wiem, że czekałyście na jego recenzję, ale niestety szału nie ma, więc nie będę go zachwalać.
Miałyście do czynienia z pijawkowym balsamem?
Szkoda, że brak jakichś większych efektów :/
OdpowiedzUsuńSzkoda, że u ciebie nie zadziałał.
OdpowiedzUsuńzawsze chciałam go wypróbowac, bo dużo osób go chwali, ale jak widac, każde włosy lubią co innego
OdpowiedzUsuńmi bardzo pomógł w zakresie wypadania :)
OdpowiedzUsuńwiadomo, każdemu co innego pomaga, szkoda, że się nie sprawdził.
OdpowiedzUsuńMimo wszystko po ogromie pozytywnych recenzji mam na niego ochotę :)
OdpowiedzUsuńnic z pijawek jeszcze nie używałam :)
OdpowiedzUsuńmam i sama pokładam w nim duże nadzieje, już niedługo przystąpię do testów :)
OdpowiedzUsuńNie dla mnie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie za dobrze się sprawdził
OdpowiedzUsuńJa bym chętnie wypróbowała na sobie, może by zadziałał jakoś :D
OdpowiedzUsuńjest mi obcy,ale może kiedyś na niego się natchnę to wypróbuję ;)
OdpowiedzUsuńJakoś te pijawki odstraszają...
OdpowiedzUsuńDlaczego :D?
UsuńKiedyś były podstawą w medycynie.
Obrzydzają. Chociaż na szczęście nie są to takie żywe ;d
UsuńNakładania na głowę żywych to i ja bym się nie podjęła :D
UsuńZastanawiam sie nad jego kupnem..
OdpowiedzUsuńBrzmiało tajemniczo :) Szkoda, że nie sprawdził się u Ciebie w 100%.
OdpowiedzUsuńu mnie ostatnio wysyp antenek :D Także chodzę jakby mnie coś strzeliło :D
OdpowiedzUsuńA po czym jeśli można wiedzieć :)?
UsuńJakoś nigdy mnie do tego balsamu nie ciągnęło, chyba intuicyjnie wyczuwałam tam bubla.
OdpowiedzUsuńTaki typowy bubel to z niego na pewno nie jest. Większości dziewczyn pomógł :)
UsuńNie wiedziałam, że takie coś istnieje. Dla mnie najlepsze na wypadanie są wcierki ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy kiedyś się na niego skuszę ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe czy u mnie by się sprawdził. Ostatnio mam straszny problem z wypadaniem.
OdpowiedzUsuńZawsze można spróbować :)
UsuńSzkoda, ze się nie sprawdził ;/
OdpowiedzUsuńu mnie świetnie się sprawdził. Chętnie bym do niego wróciła, ale szkoda mi kasy :)
OdpowiedzUsuńMimo, że u Ciebie się nie sprawdził to zaintrygowałaś mnie nim :))
OdpowiedzUsuńW życiu nie nałożyłabym na skórę głowy coś, co ma silikon i PEG... mnie takie produkty odrzucają i nie znajdą miejsca na mojej półce. Ważne jednak, że Ty to tolerujesz i Ci nie zaszkodziło :)
OdpowiedzUsuńMój skalp jest naprawdę stalowy, więc bez obaw mogę raczyć go takimi produktami :)
UsuńW przypadku silikonów obawiam się zawsze obciążenia, ale w przypadku tej maseczki nie miało to miejsca.
Nie próbowałam no i chyba nie spróbuję :))
OdpowiedzUsuńWidać taki średniaczek.....
OdpowiedzUsuńNie jest mi znany i raczej się to nie zmieni ... ;)
OdpowiedzUsuńA z wypadaniem włosów obecnie walczę suplementami ;)
Uwielbiam kremy które w swoim składzie ekstrakty z pijawek. Według moich obserwacji leczenie pijawkami staje się coraz bardziej popularne. Dzięki czemu będzie powstawać coraz więcej miejsc oferujących usługę związaną właśnie z wykorzystaniem pijawek.
OdpowiedzUsuń