sobota, 6 czerwca 2015

Moja opinia o majowym ShinyBoxie

Pogoda zaczęła nas ostatnio mocno rozpieszcza, prawda? Ja już mam za sobą pierwsze opalanie i prosiaczkową skórę. Całe szczęście zaczerwienienie schodzi i już za niedługo będę podobna do ludzi :D


Czas na dokładniejszy opis zawartości pudełka:


Kolejny produkt od Phrmacy, którego nie użyję.
Tak samo jak w przypadku poprzedniego blokera z tej firmy nie pokusiłam się na testy, ponieważ tego typu produkty są dla mnie zbędne.
Tabletki poszły w świat i mam nadzieję, że komuś posłużą :)


Pomadki jak najbardziej mile widziane. Ta od Marizy mnie nie zawiodła. Ma bardzo przyjemny, wiosenny kolor i nadaje się do wielu codziennych stylizacji. Nie wysusza i ładnie podkreśla usta.
Co do trwałości... taka sobie, chociaż mocno narzekać nie będę.


Od jakiegoś czasu zaczęłam praktycznie codziennie nakładać jakiś krem na twarz, ponieważ zagłębiłam swoją makijażową wiedzę i rozpoczęłam sięganie po podkład.
Krem nawilżający od Thalion szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy żadnego błysku.
Buzia po jego nałożeniu jest miękka i delikatna. Bardzo sympatyczny produkt, który z chęcią zużyję do końca.


Jedwab w sprayu N 36 czeka na lato. Jeszcze nie miałam okazji go użyć, więc nie napiszę zbyt wiele na jego temat.
Mam nadzieję, że spisze się w momencie, kiedy zdecyduję się włożyć szpilki i obejdzie się bez większych otarć.


Gąbka z Yasumi zaciekawiła mnie chyba najbardziej z całego pudełka.
Jak obiecuje producent jest rzeczywiście delikatna i nadaje się do codziennego użytkowania. Łagodnie masuje twarz i łagodnie ściera naskórek. Zawisła nad umywalką w mojej łazience i dość często uprzyjemnia mi poranne, orzeźwiające mycie.


Beauty Naturals obdarowało mnie balsamem, w którego zapachu przepadłam.
Błyskawicznie się wchłania i pozostawia skórę miękką oraz nawilżoną. Największym jego atutem jak już wspomniałam jest sama zapach. Bardzo delikatny, ale pozostający na skórze przez jakiś czas.
Nie mm problemu z naczynkami, więc pod tym względem go nie testowałam.


Na koniec przyszła pora na lakier.
Czerwień zawsze będzie w modzie, a i sam pomysł dodania go do ,,Kobiecego Szyku'' uważam za udany.
Z lakierem od Indigo spotkałam się po raz pierwszy, ale przyznam, że produkt zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.
Długo utrzymuje się na paznokciach i ma dość mocne krycie. Mam ochotę na inne kolory z tej serii.


Ciężko powiedzieć co najbardziej spodobało mi się w pudełku. Postawiłabym chyba jednak na lakier, ponieważ. Najmniej... co cóż- jak już wspomniałam nieużyteczne jak dla mnie tabletki.

https://superpharm.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-superpharm-05-06-2015,14089/1/

Na koniec ciekawa gazetka. Zainteresował mnie pomysł na owocową obniżkę cen :)

Jak na moje oko majowe pudełko wypadło całkiem w porządku. A co Wy o tym sądzicie?

9 komentarzy:

  1. Przyjemne pudełeczko, ale za serce mnie nie chwyciło :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie kupiłam tej wersji, ale nie mogę się już doczekać edycji urodzinowej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lakier bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie pudełko się podobało :) a to moje pierwsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne te produkty ! ;) Ja też raczek od kilku dni :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby to antyperspirant w tabletkach, ale analizowałam w jakim celu wykorzystywana jest szałwia i pachnotka i wychodzi na to, że tabletki powinny pomóc jeszcze w regulacji cyklu miesiączkowego, zmniejszać bóle, zapobiegać infekcjom, oraz regulować pracę układu pokarmowego. Tabletki też powinny pomóc na alergię :P Skład jest nie najgorszy, w sumie na początku się obawiałam, co ja z tym zrobię, ale inne właściwości tych ziół mnie przekonały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomadka, gąbka i lakier dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gąbka mnie ciekawi i to bardzo;))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)