czwartek, 4 czerwca 2015

Podsumowanie miesiąca: Maj

Maj utwierdził mnie w przekonaniu, że duże cięcie posłużyło moim włosom.
W sumie przez cały miesiąc nie miałam ani jednego bad hair day. Długość nie sprawia wrażenia suchej, dobrze się układa i ładnie prezentuje.


Po tym zdjęciu ciężko stwierdzić jak ma się sprawa z przyrostem. Jakieś dodatkowe cm są, co niezmiernie mnie cieszy.
Cały miesiąc wcierałam wodę brzozową z Isany, co jak widać na marne nie poszło.

Wpadanie wciąż w normie. Nie jest już może tak idealnie jak miesiąc temu, ale nie są to oczywiście ilości na jakie mogłabym narzekać. Jak widać stres mniejszy, to i włosów na głowie więcej :D

Co się działo w tym miesiącu:

- Wcierałam codziennie wodę brzozową z Isany
- Napisałam recenzję na temat zestawu pielęgnacyjnego od Pilomax.
- Wciąż zabezpieczam końcówki swoją metodą, która zdecydowanie im służy.
- Minimalizm wciąż w cenie z powodu braku czasu.

Jak widać w kwestii włosowej działo się bardzo mało, co zdecydowanie nie ma odzwierciedlenia w moim życiu prywatnym :)

Czerwiec to miesiąc sesji. Mam nadzieję, że nie dopadnie mnie stres i uda mi się przejść przez zaliczenia bez szwanku.

Nie zamierzam przestawać biegać. Weszło mi to w nawyk, więc szkoda by było to zaprzepaścić.

Na koniec chciałabym Wam jeszcze przypomnieć o spotkaniu podlaskich bloggerek, którego jestem współorganizatorką:

http://zaslepionawlosomaniactwem.blogspot.com/2015/05/blogers-spring-meeting-czyli-rekrutacja.html


No i jeszcze coś do podróżnej torebki od Biedronki:

https://biedronka.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-biedronka-08-06-2015,13995/13/

Już od 8 czerwca zachwalana lokówka. Może i ja się na nią skuszę :)

Tymczasem lecę na leżak. Czas pożegnać bladość sera na ciele!

Jak Wam minął maj?

20 komentarzy:

  1. Sporo Ci w sumie urosły :) Ciekawy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie już baardzo zbliżony do mojego naturalnego :)

      Usuń
  2. Woda brzozowa z Isany? Chyba się na to nie natknęłam (albo nie zauważałam wcześniej). Przyrost na zdjęciach wydaje się dosyć duży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się na nią nie natknęłaś, bo w Rossmanie jest już od dawna :)

      Usuń
  3. Spokojnej sesji i oby wypadanie wróciły do normy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ wypadanie jest w jak najlepszej formie :)
      Dziękuję!

      Usuń
  4. Cudownie teraz wyglądają, rzeczywiście o wiele lepiej niż przed cięciem! Aż mnie zachęciłaś by kolejnym razem przełamać się i ściąć te kilka cm więcej, tym bardziej że moje końce pamiętają gorsze traktowanie i mimo że nie są rozdwojone, są suche i się puszą.
    P.S. Super kolor włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z końcami masz w sumie tak jak ja kiedyś :)
      Kolor już bardzo zbliżony do naturalnego.

      Usuń
  5. sporo urosły:) życzę hm miłej i niestresującej sesji

    OdpowiedzUsuń
  6. Woda brzozowa Isany to mój duży ulubieniec!

    OdpowiedzUsuń
  7. widać, że są dłuższe :) ja też zapuszczam, ale od jakiegoś czasu bardzo powoli rosną, nie wiem czemu..

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że sporo urosły :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też ostatnio podcięłam włosy maszynką i jestem zadowolona, wyglądają lepiej i świetnie się układają, zyskały też na objętości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasami mam ochotę na cięcie maszynką.
      Może kiedyś się zdecyduję :)

      Usuń
  10. Mam wrażenie, że widzę siebie ale ... od tyłu. xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie te włoski wyglądają :))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)