środa, 24 kwietnia 2013

Dobra mieszanka nie jest zła, czyli coś o olejowaniu i masce w trakcie mycia

Wczoraj spróbowałam dwóch nowych sposobów. Olejowania na odżywkę oraz innego użycia maski przed myciem.

O olejowaniu na odżywkę czytałam już wiele razy. Postanowiłam wypróbować ten sposób i nie żałuję!
Na włosy nałożyłam odżywkę kokosową Balea, a następnie wsmarowałam w długość końcówkę olejku Amla Gold (denko!).
Na głowę nałożyłam rycynę, a następnie podgrzałam całość ciepłym nawiewem z suszarki i zawinęłam w foliowy czepek. pozostawiłam na ok. 4 godziny.

Do zmywania wybrałam delikatny Babydream, ale nie myłam nim skalpu dwa razy. Nałożyłam jedynie jego niewielką ilość i spłukałam ciepłą wodą.
Czułam, że olej nie był domyty.

Kolejnym etapem mojego eksperymentu było nałożenie na lekko tłuste i wilgotne włosy maski różanej z Lavery (nałożona po myciu za pierwszym razem obciążyła mi włosy, ale dam jej jeszcze w przyszłości jedną szansę).
Pozostawiłam ją na 15 min jak zaleca producent, a następnie ponownie wymyłam skalp Babydream'em. Tym razem widać było, że wszystko się domyło (powstała od razu duża ilość piany).

Włosy pozostawiłam oczywiście do naturalnego schnięcia. Końcówki zabezpieczyłam jedwabiem z GP, a później nałożyłam jako odżywkę b/s maseczkę drożdżową Babuszki Agafii. Efekt?:


Zdjęcie nie jest wyraźne (już za niedługo nowy aparat!), ale włosy były miękkie w dotyku, pełne objętości i puszyste. Błyszczały się bardzo, czego również nie widać na obrazku.

Na noc oczywiście zaplotłam je w dwa warkocze, przez co z rana klasycznie uformowały mi się ujarzmione fale.

Próbowałyście olejowania na odżywkę? A może służy Wam nakładanie maski na jeszcze delikatnie pokryte olejem włosy?

36 komentarzy:

  1. Też tak zaczęłam robić od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie się nie sprawdziło nakładanie oleju na odżywkę, najlepiej działa na suche włosy.
    A o tej masce nigdy nie słyszałam, ale skoro obciąża.. muszę ją mieć :D Może wreszcie na moje włosy coś zadziała dociążająco.

    Ale Twoje.. jaka długość! Marzenie!
    I nie mogę się doczekać zdjęć Twoich włosów robionych nowym aparatem.

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie najlepiej sprawdza się olejowanie na mokro na odżywkę - moczę włosy wodą, nakładam dość sporo odżywki (np. Garnier), do miski wlewam ciepłą wodę + trochę oleju i maczam w tym włosy. Potem owijam ręcznikiem i chodzę tak z 2-3h. Na koniec mycie babydreamem i jakaś maska na koncówki :) włosy pięknie wygładzone, miękkie i mięsiste :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować jeszcze i tego, dziękuję za pomysł! :)

      Usuń
  4. U mnie tylko na sucho olejowanie. Na odżywke próbowałam troche działało na początku potem dupa;d
    Jakie długie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. długie? wszystkie róbmy sobie zdjęcia z mega przechyloną głową i mówmy sobie że długie...

      Usuń
  5. cudowne masz te włoski śliczna ♥.♥ zakochałam się w nich :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie olejowałam jeszcze włosów na odżywkę, ani nie nakładałam maski przed myciem, ale może wypróbuję, bo Twoje włosy bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja długość włosów jest dla mnie idealna! *___*

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejowanie na odżywkę bardzo lubię :) A maska przed myciem to wybawienie przy zbyt ciężkich i oblepiających produktach!

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja pierwszy raz słyszę o olejowaniu na odżywkę ! Chyba wiem co niedługo wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet niezbyt wyraźne zdjęcie i tak pokazuje ze masz piękne włosy :) A sposób który opisałaś pierwszy raz na oczęta widzę, spróbować nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię ten sposób olejowania;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze kokosowej odżywki Balea, ale muszę ją wypróbować :) Nie próbowałam jeszcze nakładać olej na odżywkę :O Masz piękne włosy :>


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news:*

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawe, ciekawe ;) chyba skuszę się na olejowanie na odżywkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedługo spróbuję :)
    Kurczę, jak ja Ci zazdroszczę, że możesz sobie zawinąć głowę w czepek... Moja skóra głowy mnie nienawidzi po czymś takim. Odkryłam niedawno, że niezakładanie czepka oznacza mniej swędzenia, lub w ogóle błogi spokój. Przedtem po każdym myciu marynowałam włosy pod czepkiem ;) Brakuje im tego. Ale coś za coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może próbuj jakąś bawełnianą czapeczkę?
      Głowa będzie oddychać, a i zachowa ciepło :)

      Usuń
  15. Jeszcze nie nakładałam oleju na odżywkę, maski na olej też jeszcze nie, tylko olej-szampon-maska, ale o tyle o ile na odżywkę mogę nałożyć, tak maskę na olej nie, bo wiem, że mi to koszmarnie obciąży włosy ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Przed słodyczami nie ma się co bronić, nie da się po prostu :)
    Co do włosów, ostatnio zaczęłam stosować maskę z rekina i póki co, jestem bardzo zadowolona :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska z rekina? Pierwszy raz o takiej słyszę :)

      Usuń
  17. Widzę ich miękkość :D seriooo :D
    Ja jak olejuję to tylko na odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim włosom służy nakładanie maski na tłuste włosy - nawet teraz siedzę z maską i czekam na mycie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja maskę zaczęłam nakładać po umyciu szamponem z SLES, ponieważ wiem, że wniknie jej więcej składników odżywczych :)

      Usuń
  19. Takie małe włosowe Spa ;p Muszę chyba spróbować tego twojego sposobu bo ostatnio moje włosy jakieś takie są sztywne i nie fajne.

    OdpowiedzUsuń
  20. próbowałam nakładać maskę na naolejowane włosy, ale u mnie nie było jakiegoś mega efektu ;p może spróbuję kiedyś jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tego sposobu. Podejrzewam jednak, że zbytnio obciążyłoby mi to włosy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Włosy masz piękne!

    Nie próbowałam nigdy takiego zestawienia w pielęgnacji włosów, ale... ciekawe ono. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. skoro tak wychwalasz to koniecznie muszę spróbować olejowania na odżywkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kremowy róż - świetny! Miętuski też lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawdę? Ten utwór jest bardzo często w radio...
    Roksana

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu ruszyć tyłek i zrobić coś z moimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne fale! Masz podatne na kręcenie włosy czy czymś je pryskałaś przed spleceniem warkoczy? O ile moja siostra ma nieziemskie i trwałe fale po pół godziny noszenia warkoczy, o tyle na moich po całej nocy noszenia warkoczy włosy są falowane maksymalnie godzinę :( Moje włosy naturalnie lekko się kręcą, ale grawitacja skutecznie je prostuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są bardzo podatne na różnego rodzaju kręcenie. Po warkoczach potrafią się falować aż do następnego mycia :)

      Usuń
  28. ooo, nie słyszałam o takim sposobie, troxhe czasochłonne, ale efekty ciekawe :) z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)