niedziela, 17 lutego 2013

Płukanka cynamonowa? Nie dla mnie.

Jakiś czas temu wypróbowałam na moich włosach płukankę cynamonową, o której przeczytałam na blogu Anwen. U niej sprawdziła się bardzo dobrze, więc zachwycona opisanymi efektami poleciałam do kuchni, aby przygotować ją i wypróbować.

Postąpiłam zgodnie z przepisem, czyli:
Czubatą łyżkę cynamonu wsypujemy do dużego kubka i zalewamy gorącą wodą. Studzimy i przecedzamy dokładnie, a następnie używamy do ostatniego płukania włosów.

Oczekiwałam podobnych efektów, albo chociaż jakiegoś jednego pozytywnego, no i obiecanego rudawego połysku, a co wyszło?

Przysłowiowy klops. Włosy były szorstkie jak kora drzewa, kompletnie bez połysku. Nie mogłam ich rozczesać (już lepiej jest po hennie).

No cóż, nie wszystko musi się sprawdzać na każdych włosach, teraz postanowiłam, ze wypróbuję płukankę kawową, ale nie chcę przyciemniać włosów... Raz na pewno nie zaszkodzi, trzymajcie kciuki, że tym razem po eksperymencie nie będę zawiedziona.


A jakie Wy lubicie płukanki? Próbowałyście może tej cynamonowej?


A na koniec, żeby nie było tak szaro dodam Wam moje dwa zimowe Hasacze :D:

8 komentarzy:

  1. cynamonowa to jeden wielki znak zapytania ;) mam nadzieję, że po kawowej będziesz bardziej zadowolona :) od siebie poleciłabym Ci cytrynową, bo genialnie się po niej rozczesują włosy, tylko nie za często bo można się dorobić miotły na głowie (cytryna ma kwaśne pH)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrynową robiłam już wiele razy, u mnie sprawdza się bardzo dobrze tak samo jak octowa :).

      Usuń
  2. Pamiętam jak poniosłam klęskę na laminowaniu żelatyną. U mnie klęska mimo, że większość chwaliła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zawsze sprawdza się to co u innych... byłoby tak fajnie..;D

      Usuń
  3. W moi przypadku płukanka cynamonowa to totalna porażka.
    Włosy poplątane, przesuszone i twarde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! U mnie identyczny efekt...

      Usuń
  4. Popieram, zrobiłam płukankę cynamonową i efekt jest taki sam jak u Ciebie, faktycznie nieco łatwiej było mi rozczesać włosy po hennie, której używałam. Mówiąc szczerze też oczekiwałam efektu jak u Anwen, szczególnie miedzianego połysku.
    Ostatnio wyczytałam, że hibiskus może mieć podobne działanie, próbowałaś już? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ale zaciekawiłaś mnie tym. Muszę poczytać :)

      Usuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)