czwartek, 14 lutego 2013

Dzisiejsza fryzura i wczorajsze zaskoczenie


Nie pokazywałam jeszcze jakie fryzury noszę na co dzień. Myślę, ze czas najwyższy, więc dzisiaj pokażę jedną z nich:

Oto przed wami koczek ze specjalną gumką do jego podtrzymywania.
(Wybaczcie, że jest w lekkim nieładzie, ale ma za sobą cały dzień, podtrzymują go 3 wsuwki, no i nie jest zabezpieczony lakierem do włosów)

Myślę, że nie jest to dla większości z was nowość, ponieważ jest to dość popularna fryzura polegająca na upięciu włosów na czubku głowy za pomocą gumki, a następnie oplecenie ich wokół specjalnej gąbki przypominającej obwarzanek :D.
Metod jest wiele, spotkałam się z tym, że niektórym dziewczynom zamiast gąbeczki służy kawałek zwyczajnej skarpetki.

Dlaczego go dzisiaj zrobiłam? Otóż powodem był wczorajszy problem...

Postanowiłam zrobić dzień dobroci dla moich włosów i zafundować dla nich domowe spa.
Kiedy wróciłam do domu nałożyłam na włosy olejek Amla Gold, a na skalp dodałam do niego trochę rycynowego. Pozostawiłam na włosach pod czepkiem 3 godziny. Pół godziny przed myciem nałożyłam na długość naftę oraz kilka jej kropli wmasowałam w skalp.
Zmyłam wszystko szamponem Eubiony i nałożyłam maskę Ruska Bania- miód i leśne jagody. Następnie wskoczyłam do wanny z gorącą wodą i zażywając kąpieli czekałam aż moje włosy skończą się rozkoszować ciepłem.
Posiedziałam tak ok. 40 min, a następnie zmyłam je chłodną wodą, nasmarowałam końcówki serum joanny i pozostawiłam do naturalnego schnięcia... i co się stało.

Włosy były... tłuste! Po godzinie wyglądały tak jakby były nasmarowane olejem, nie miałam pojęcia co je tak oblepiło. Maska nie była nakładana pierwszy raz, poprzednio sprawdzała się znakomicie Pomyślałam, że to wina nafty (wcześniej też ją nakładałam, ale od razu z olejem i zdarzało się, że zostawiałam na włosach 4 godziny)

Poleciałam wymyć je szamponem Vatika kokosowym i nie nałożyłam po tym żadnej odżywki, tylko w końce wsmarowałam dosłownie kropelkę jedwabiu z GP. Podsuszyłam włosy i znowu doznałam szoku. W miejscach posmarowanych jedwabiem znowu były tłuste! Nie myłam ich ponownie, ponieważ szkoda mi było włosów, dlatego dzisiaj spięłam je w kok.

Sama nie wiem co mogło być nagłą przyczyną takiego efektu. Wszystkie produkty stosowałam identycznie do tej pory i żaden mi nie szkodził. Najdziwniejsze było to, ze włosy u nasady wyglądają normalne i są ładnie odbite.

Jutro oczyszczę je szamponem do włosów przetłuszczających się Ziaji i nałożę lekką odżywkę. Mam nadzieję, że zostaną domyte już do końca.

PS. Biorę udział w rozdaniu na blogublogu :D .

11 komentarzy:

  1. uwielbiam te koczki ♥ śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, urocze i eleganckie. Dziękuję :)

      Usuń
  2. bardzo mi się podobają takie fryzurki - są wygodne i ślicznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dojdziesz do tego co spowodowało takie przetłuszczenie to daj znać. Jestem bardzo ciekawa. A koczek śliczny:) Chyba tylko ja jestem takim beztalenciem jeśli chodzi o fryzury ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę próbowała... ale nie w najbliższym czasie, był to dla mnie zbyt duży szok :D. Nie Tobie nie wychodzą takie fryzurki! Tą moją zrobiła mi... moja cudowna babcia :D

      Usuń
  4. Nie wiem jak często wykonujesz olejowanie, ale może włosy chcą trochę odpoczynku od tego? ;) zrobiłabym im mały detoks szamponem z SLS, nałożyła jakąś odżywkę b/s i posmarowała końcówki jedwabiem. Może wtedy zechciałyby współpracować. Chociaż przyszła mi teraz do głowy myśl, że Amla jest na parafinie, a czytałam że to dosyć ciężko zmywa się z włosów. Może teraz Twoim włosom ten składnik się nie spodobał?


    Pozdrawiam i powodzenia w szukaniu winowajcy życzę :) a i piękny koczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie mam odpowiedniego wytłumaczenia, myślę, ze po prostu nie domyłam dokładnie oleju. Za drugiem wymyciem włosy były czyste u nasady, a przytłoczone przy końcach, ponieważ tam nie myję ich, a jedynie spłukuję pianą z szamponu.
      Co do Amli. Jej buteleczka mi się już kończy, służyła mi do tej pory wyśmienicie, więc to na pewno nie jej wina :)

      Usuń
  5. Szkoda, że mi w takiej fryzurce nie jest ładnie. Czasem wydaje mi się, że do mnie tylko rozpuszczone włosy pasują :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie miałam przekonania co do takich upięć, ale musiałam do tego przywyknąć. Pomimo pozorów czasem (ja takie bynajmniej miałam) wygląda się kobieco i elegancko ;)

      Usuń
  6. Ja teraz walczę z przychlapem włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszym sposobem jest dokładne oczyszczenie :)

      Usuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)