środa, 18 lutego 2015

Lutowy ShinyBox

Walentynki mamy już za sobą, ale dzisiaj przyszła pora na przedstawienie najnowszego pudełka Shiny o miłosnej tematyce.


A oto co kryje się w środku:



Znowu znalazł się pełnowymiarowy produkt do włosów. Zapewne bym się z niego ucieszyła gdyby nie fakt, że to już moje trzecie opakowanie drożdżowej maseczki.
Jakiś czas temu dałam jej jeszcze jedną szansę i niestety utwierdziło mnie to jedynie w przekonaniu, że nie jest to kosmetyk dla mnie.

Ciekawa jestem kremu pod oczy i już dzisiaj zamierzam go po raz pierwszy nałożyć.

Nie oparłam się pokusie i od razu przetestowałam jedną próbkę masła do ciała od Farmony. Wybór padł na pinacoladę.
Zakochałam się w nim od pierwszego posmarowania i jestem przekonana, że sięgnę po pełnowymiarowe opakowanie!

Oczekujcie za niedługo mini recenzji wszystkich produktów.

9 komentarzy:

  1. Ciekawa zawartość twego pudełka, krem pod oczy wydaje się fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie zawartość super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie urzekło mnie te pudełko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy ja się na nie wkońcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawartość, jak i sam wygląd pudełeczka bardzo ciekawy i trafiony ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahhh ♥
    Zakochałam się w tej maseczce od pierwszego użycia, trafiony wybór Michasiu ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chociaż u Ciebie się sprawdza :D

      Usuń
  7. Ajc, z drozdzowej maski i ja nie bylabym zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe produkty, czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)