piątek, 8 sierpnia 2014

Złożona pielęgnacja (11)- Skyscraper

Piękne i mięsiste fale Skyscraper od razu przykuły moją uwagę w jej zgłoszeniu, więc postanowiłam opublikować jej złożoną pielęgnację u siebie.

Rytuał związany z myciem włosów rozpoczęłam od naolejowania włosów na odżywkę. Oczywiście odpowiedniej odżywki nie posiadam, więc wygrzebałam końcówkę maski BingoSpa masło shea i pięć alg (maska emolientowa) i do dwóch łyżek tej maski dodałam 5 kropel hydrolizowanej keratyny (proteiny) i 5 kropel d-pantenolu (humektanty). Naniosłam mieszankę na włosy, a następnie dołożyłam na kłaczki oleju z kiełków pszenicy. Z tak naolejowanymi włosami spędziłam niecałe trzy godziny.

Po upływie tego czasu długość włosów umyłam balsamem Mrs Potter's nasturcjowym, a skalp potraktowałam jakimś szamponem z Garnier wymieszanym z wodą i 10 kroplami olejku lawendowego. Po spłukaniu odsączyłam nadmiar wody i nałożyłam na włosy odżywkę odbudowującą Yves Rocher z dodatkiem 5 kropli oleju z kiełków pszenicy. Odżywkę trzymałam na włosach ok. 20 minut.

Po tym czasie spłukałam ją, na ociekające wodą włosy nałożyłam żel z siemienia lnianego i przystąpiłam do ugniatania pieluchą. Gdy pozbyłam się nadmiaru wody dołożyłam żelu mrożącego z Joanny i znów włosy ugniotłam. Po tym zabiegu pozostawiłam włosy do naturalnego wyschnięcia. 

Efekty? Już w trakcie ugniatania było widać większą podatność włosów na skręt, jednakże w trakcie schnięcia położyłam się spać, a potem poszłam na siłownie, więc chcąc nie chcąc skręt włosów osłabł. Jednakże i tak jestem zadowolona. Włosy oprócz tego są fajnie dociążone, nic nie fruwa dookoła głowy nawet po rozczesaniu grzebieniem, mięciutkie, błyszczące (nie aż tak jak na zdjęciach, ale jednak), śliskie. Jestem jak najbardziej zadowolona z efektów. Na zdjęciach włosy w pierwszym dniu po myciu i w drugim (niestety nie zrobiłam zdjęć w dniu mycia), skręt nie był reanimowany ani zabezpieczany na noc, włosy w obu przypadkach rozczesane grzebieniem ;)


Przy poniższym zdjęciu bardzo zazdroszczę. Włosy drugiego dnia są pięknie nawilżone i w żadnym wypadku suche!:



Jeśli chcecie dopieścić swoje włosy i przy okazji podzielić się swoim pomysłem na moim blogu piszcie śmiało!
Swoje propozycje wraz ze zdjęciami po złożonej pielęgnacji wysyłajcie na: michasiamini444@gmail.com
Chciałabym Wam jeszcze przypomnieć o mojej ankiecie. Prosiłabym wszystkich moich czytelników o jej uzupełnienie. KLIK

53 komentarze:

  1. Tak się zachęciłam widząc efekty na zdjęciach, że sama chętnie wypróbuje takiej metody u siebie. Muszę tylko przygarnąć siemię lniane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka złożonej pielęgnacji zachęciła mnie na tyle, że w końcu wypróbowałam płukanki z siemienia lnianego.
      Okazała się super!

      Usuń
  2. O kurcze, pięknie włosy ! Muszę się wziąć na swoje sianko na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny efekt i piękny skręt, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę właśnie takiego skrętu po rozczesaniu grzebieniem. U mnie wtedy pojawia się istny puch...

      Usuń
  4. Zamurowało mnie!Piękne włosy-to zbyt skromne słowa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny efekt, zawsze marzyłam o takim nawilżeniu. Muszę spróbować tego patentu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam płukankę z siemienia, którą zrobiłam po zainspirowaniu się tym postem ;)

      Usuń
  6. O rety cudowne! ;) Muszę się przełamać i też kiedyś podesłać swoją złożoną pielęgnacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Włoski wyglądają super i mają genialny skręt.

    OdpowiedzUsuń
  8. O rety, jak pięknie! Chylę czoła, wspaniałe, nawilżone, okiełznane, zdrowe fale. :) Idealne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne fale, sama o takich marzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, Skyscraper ma piękne falki, zawsze się nimi zachwycam, jak z reklamy - ba, lepiej, niż z reklamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej, bo naturalne i nie przerabiane milionami programów :D

      Usuń
  11. Ojej teraz to i ja się zachwycam. No piękne ma te włoski, nie wiem jak to się dzieje, ale aż widać, że są dobrze nawilżone. No cud miód :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takich mięsistych falach zawsze marzyłam!

      Usuń
  12. Widziałam już na jej blogu, śliczne!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O mamo, takie mięsiste fale to dar od niebios *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. Skyscraper piękne włosy ma, komu je da... nikomu :D jedne z moich ulubionych blogosferowych falek, przepiękny typ skrętu i kolor, który bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będzie chciała oddawać to jestem pierwsza w kolejce :D

      Usuń
  15. Oj, wlosy Skyscraper robia na mnie mega wrazenie juz od dluzszego czasu! Sa mega przepiekne, jak dla mnie, jedne z piekniejszych w blogosferze :) Miesistosc, objetosc, skret, blask = ideal :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piękne włosy! Muszę się w końcu skusić na to słynne siemię lniane na włosach. Może u mnie będą podobne efekty? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak.
      Mamy dość podobne włosy, a ja po tym wpisie w końcu zrobiłam płukankę z siemienia... Na pewno napiszę o tym posta, ale powiem Ci, że bomba! :)

      Usuń
  17. Zazdroszczę, że można tak kombinować :) Mnie ostatnio tyle kosmetyków obciąża włosy, ze szkoda pisać :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej Twoje się nie puszą... ;)
      U mnie rzadko kiedy da się je obciążyć.

      Usuń
  18. Uwielbiam jej fale. U mnie taka bogata pielęgnacją najczęściej się kończy obciążeniem i przyklapem kolejnego dnia. Chociaż kto wie? Może też wyślę do Ciebie zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować ograniczając nakładane produkty na włosy od ucha w górę :)
      Czekam :)

      Usuń
  19. Fantastyczne są Jej włoski, wow

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję ślicznie za opublikowanie zgłoszenia! I niesamowicie dziękuję za tyle przemiłych komentarzy! Nie sądziłam, że moje włosy mogą się komukolwiek tak podobać :) Jednak pragnę zaznaczyć, że zdjęcie włosów to tylko jedna chwila z ich życia, niestety tak jak na zdjęciach nie wyglądają non stop, choć bym bardzo chciała :D Może kiedyś się uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Jak widać nke tylko ja się nimi zachwyciłam :)

      Usuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)