sobota, 16 sierpnia 2014

Złożona pielęgnacja (12)

Dawno nie było na blogu mojej złożonej pielęgnacji, prawda ;)? Dzisiaj postanowiłam to nadrobić, więc zdaję relację z wczorajszego dnia.

Na noc na długości wylądował olej arganowy, który nałożyłam na odżywkę proteinową Artiste. Rano starłam martwy naskórek ze skalpu peelingiem Love Me Green. Skórę głowy wymyłam szamponem Green Phramancy z aktywatorem wzrostu, a długość dodającym objętości Planeta Organica.

W skalp wmasowałam maskę NaturVital, która znalazła się również na długości, ale w tym wypadku już z 4-rema kroplami hydrolizowanej keratyny oraz 4-rema kroplami olejku z pestek śliwki. Całość pozostawiłam pod czepkiem na godzinę, w tym 15 min. podgrzewając domową suszarką kapturową.

Kolejnym krokiem po zmyciu mieszanki było nałożenie na skalp odżywki Green Phramancy z aktywatorem wzrostu, a na długość odżywki Balea Oil Repair i pozostawienie tego na 2 min.

Zmyłam całość wodą, nałożyłam odżywkę b/s z Ziaji intensywna odbudowa, a na końce olejek arganowy z serum Chantal.
W długość wgniotłam żel Grafitti z Bielendy, a następnie zawinęłam włosy w ploppingowy turban, w którym przechodziłam 15 min.

Ostatnim etapem było wysuszenie włosów moją nową suszarką z dyfuzorem (zimny nawiew, jonizacja, duży dyfuzor- a wszystko to za 50 zł! Taka okazja :D).

Oto efekt:


Dyfuzor sprawił, że włosy nabrały większej objętości. Były dosyć miękkie w dotyku, ale też widocznie suche, co popsuło skręt. Opinia o nowym szamponie GP się sprawdziła- moje włosy nie trawią go pod żadną postacią (pod koniec miesiąca będzie recenzja zestawu).

Włosy się błyszczą, ale farbowańce mocno ucierpiały po nawet minimalnym kontakcie z wysuszającym szamponem.

Myślę, że efekt byłby lepszy, gdyby nie mały winowajca ;)

Jeśli chcecie dopieścić swoje włosy i przy okazji podzielić się swoim pomysłem na moim blogu piszcie śmiało!
Swoje propozycje wraz ze zdjęciami po złożonej pielęgnacji wysyłajcie na: michasiamini444@gmail.com

Na koniec chciałabym coś ogłosić- mam coś dla Was :D.
Oto rabat, który możecie wykorzystać do końca września:

https://strefaurody.pl/?utm_source=Blog&utm_medium=baner&utm_campaign=Spotkanie_blogerek

46 komentarzy:

  1. A ja mam pytanie o suszarkę, bo właśnie postanowiłam wrócić do mojej. Czy zimny nawiew u Ciebie jest faktycznie zimny? Bo moja ma 3 temperatury (letnią, ciepłą i gorącą) plus guzik ze śnieżynką do zimnego nawiewu. Tyle, że kiedy go wciskam, temperatura nie różni się niczym od letniej. Mam tę funkcję zepsutą, czy zimne nawiewy tak działają? Nie używałam tej suszarki przez 4 lata, mama kupiła mi ją kiedy wyprowadzałam się z domu na studia ale nie wzięłam jej ze sobą. Wydaje mi się jednak, że kiedy ją z ciekawości sprawdzała zimny nawiew działał.

    W każdym razie to ciepławe powietrze działa na moje włosy źle. Dlatego pytam, czy zimny nawiew w suszarce faktycznie jest zimny, czyli czy te urządzenia chłodzą powietrze czy po prostu przepuszczają takie w temperaturze pokojowej. Bo nie wiem czy warto kupować nową suszarkę tylko po to, żeby przekonać się, że "zimny nawiew" jest też letnio-ciepły.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henri, mam już 2 suszarki i w obu jest tak samo. Zimny nawiew jest letni, a nie zimny.
      Nie wiem jak jest w innych, ale u mnie jest tak samo jak w Twoim wypadku ;)

      Usuń
    2. U mnie ''zimny'' nawiew wcale nie jest taki zimny. Z dużej odległości faktycznie jest chłodny ale gry przybliżę suszarke do głowy jest on ciepły! Ale różni się od tego gorącego:)

      Usuń
  2. Na zdjęciu nie wyglądają na suche. Z GP miałam kiedyś wcierkę wzmacniającą, ale szału nie zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą wcierkę się jeszcze nie pokusiłam, ale możliwe, że ją przetestuję ;)

      Usuń
  3. Piękny kolor włosów i równie piękne fale: ) u mnie nie łatwo wydobyć skręt: (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Czasami zazdroszczę prostowłosym :)

      Usuń
  4. A mi się efekt nawet podoba, ale widać że włosy powinny być bardziej nawilżone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety- kombinowałam z tym szamponem na wiele sposobów, ale moje włosy nie tolerują go pod żadnym względem.

      Usuń
  5. Jakie sliczne, romantyczne falki :) Przypomnialas mi Kochana, ze musze wrocic do suszarki z dyfuzorem, moze jutro ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super włosy olejowanie jest super sposobem jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniło i moje włosy oczywiście na lepsze ;)

      Usuń
  7. Twoje włosy mają z tobą dobrze... No i się odwdzięczają jak widać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tylko by spróbowały się nie odwdzięczać... :D

      Usuń
  8. Piękne i naturalki bardzo fajnie się łączą z rudymi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Według mnie prezentują się uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Oj czasami jednak wolałabym mieć mniej kapryśne proste włosy :)

      Usuń
  11. ciężko być oryginalnym, gdyż znowu się musimy powtórzyć, że masz piękne włosy, jakie lśniące...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne włosy ;) ooo a na jaką suszarę się w końcu zdecydowałaś? /ps. jeśli się dodał jeszcze jakiś komentarz ode mnie to wykasuj bo coś mi tu świruje;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutaj Cię zaskoczę :D Swoją kupiłam w Kauflandzie za 50 zł, a ma wszystkie potrzebne mi opcje!

      Usuń
  13. Kurcze, faktycznie trochę nie wyszło, ale widać, że włosy broniły się jak tylko mogly przed tym szamponem i suszarką bo i tak się falują! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to wszystko nie przez suszarkę, bo się trochę wkurzę.
      Tyle czasu poszukiwałam czegoś dobrego z dyfuzorem... :D

      Usuń
  14. Kochana bardzo mi się podoba efekt jaki uzyskałaś, przesuszone końce to ot jednorazowy efekt z przekombinowania :) Najważniejsze, że od nasady niesamowicie lśnią i pięknie falują ♥
    A w mojej suszarce całkiem chłodny ten nawiew, ale nie mam porównania z innymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      U mnie też jest w sumie chłodny, ale zawsze miałam nadzieję, że będzie to jednak coś zimniejszego :D

      Usuń
  15. też za 50 zł mam przyzwoity chłodny nawiew :d no dobra 60 :D piękny skręt :D moje proste druty zazdroszczą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz :D Jednak da się dorwać suszarki po ,,normalnej'' cenie!

      Usuń
  16. Masz bardzo ładne włosy. Ja zaczynam dopiero swoją przygodę z dyfuzorem ale dopiero się uczę jak nadać ładny kształt moim włosom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dopiero zaczynam.
      Początki nie są łatwe, ale nie poddaję się :)

      Usuń
  17. Pięknie wyszło, gratuluję :)) Często tu zaglądam, Twoje wpisy są dla mnie bardzo inspirujące, zwłaszcza, że mogę uchodzić za Twą włosową kuzynkę. Od 1,5 roku dbam o włosy, jednak jeszcze nie doczekałam się wymarzonego efektu.Nie poddaję się, tylko walczę dalej. Mam takie pytanko- jak sprawdzają się u Ciebie oleje z przewagą omega 9? Napisałaś tutaj, że użyłaś oleju z pestek śliwki, jak on działa na Twych włosiętach? :) Przeprostowuje je, wygładza, czy wręcz przeciwnie? Zależy mi na wygładzeniu i ewentualnym rozprostowaniu i ciągle szukam... Używałam ostatnio olejków z przewagą omega 6 i działały całkiem fajnie, ale właśnie pogłębiały moje fale. Interesowałam się ostatnio tym olejkiem i patrzę tutaj u Ciebie wzmianka o pesteczkach śliwki, więc aż żal nie zapytać ;D Pozdrawiam serdecznie, Kara :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :)
      Z Omega 9 miałam tylko ze słodkich migdałów (sprawdzał się) i obecnie ten z pestek śliwki. W sumie dopiero niedawno zaczęłam jego testy, więc niestety Ci dużo nie powiem na jego temat. Na razie świetnie sprawdza się jako dodatek do maseczek i odżywek. Jak poznam go już do końca na pewno zamieszczę tutaj jego recenzję :)
      Omega 6 w sumie jeszcze nie testowałam. Olej z pestek malin służył mi tylko do zabezpieczania włosów, a krokosza jeszcze nie otwierałam.

      Usuń
    2. Pięknie dziękuję za odpowiedź i w takim razie niecierpliwie czekam na recenzję oleju z pestek śliwki ;D Pozdrawiam, Kara :))

      Usuń
  18. Twoje włosy są rewelacyjne! :D
    A z suszarką, to Ci się niezły deal trafił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :D Bardzo się z niej ucieszyłam!

      Usuń
  19. Oj przypomniałas mi tym wpisem, że dawno nie robiłam peelingu skóry głowy . Jutro sobie zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)