Ostatnio zaniedbałam proteiny, które moje włosy bardzo lubią. Dawno laminowałam je żelatyną, czego bardzo żałuję, ale wpadłam na inny pomysł.
Ostatnio miałam dostęp do odżywki białkowej (czekoladowej...mmm ten zapach ;D) i postanowiłam ją wykorzystać w dość odmienny sposób.
Na blogu Anwen miałam okazję przeczytać o proteinowej masce właśnie z dodatkiem tego białka. Czemu by nie spróbować na swoich włosach?
Składniki:
2 łyżeczki oleju (ja dodałam migdałowego Alverde)
I na koniec dolałam ,,na oko'' Ruskiej Bani Babuszki Agafii (myślę, że tak ok. 2 łyżek stołowych)
Ze względu na olej byłam zmuszona nałożyć maskę przed myciem. Aby lepiej się nakładała, we włosy wmasowałam odżywkę b/s Joanny z miodem i cytryną.
Mieszankę nałożyłam na długość włosów i pozostawiłam na godzinę pod czepkiem.
Włosy były sztywne prawie jak po żelatynie.
Po upływie czasu wymyłam je szamponem Love2Mix z papryczką chilli (ma okazję go testować dzięki Marioli ;*) i pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia. Podczas zmywania nie czułam ,,poślizgu'' jak po balsamach i miałam wrażenie, że moje włosy będą się jednak puszyły i staną się suche...
Nic bardziej mylnego!
Kiedy tylko podeschły Zauważyłam jak ładnie się prostują. Pasma stały się miękkie, wygładzone i błyszczące oraz zaczęły się bardzo dobrze układać.
Wywnioskowałam, że muszę swoim włosom częściej dostarczać dawkę protein, bo po ich zastosowaniu są widocznie zadowolone :)
Taka bomba proteinowa może być dobrą alternatywą dla wegetarianek lub osób, które odpycha zapach żelatyny.
Ja osobiście polecam, ponieważ bardzo dobrze spisała się na moich włosach i na pewno jeszcze niejednokrotnie będę do niej wracać.
Próbowałyście maseczek z wykorzystaniem odżywek białkowych?
jeszcze nie próbowałam... i chyba tego nie zrobię :D
OdpowiedzUsuńPiękne! Tak się błyszczą i w ogóle.. wspaniałe :)
OdpowiedzUsuńa o odżywce białkowej pierwsze słyszę. To takie coś dla facetów na mięśnie? Czy o co chodzi? :D
Tak tak, to właśnie o to chodzi...
UsuńKlata plecy barki! :D
ja sie bardzo boję przeproteinowania ;x moim włosom jest dobrze gdy mieszam Kallosa Latte z olejem więc chyba przy tym pozostanę :)
OdpowiedzUsuńMoje włosy ciężko przeproteinować, ale nigdy ich na to nie ,,narażam'' ;)
UsuńNie próbowałam, ale do odważnych świat należy :)
OdpowiedzUsuńA włosy pięknie wyglądają *.*
O kochana, muszę się od Ciebie uczyć :D
OdpowiedzUsuńboję się przeproteinowania ;/
OdpowiedzUsuńFajny patent, i śliczne włoski :)
OdpowiedzUsuńO,jakie piękne włosy,podkreślony kolor,gęstość-idealnie!!!Po szamponie od Ciebie Love2mix-moje włosy oszalały-to znaczy ja bardziej-cudowny!!!!Wiem,że jak będzie możliwość zakupię go sobie z maseczką-muszę kupić skarbonkę,może zaoszczędzę do świąt,tylko których?
OdpowiedzUsuńDziękuję ;*
UsuńDobrze, że go lubią. Ja póki co swoje myję pomarańczą i chilli tej serii. Mam nadzieję, że powstrzymają wypadanie...
Michasiu kochana,mam prośbę-"nakręć filmik,chociaż taki mini,mini"
OdpowiedzUsuńFilmik?
UsuńOj Mariolko zaciekawiłaś mnie tym... Ja nie mam co pokazywać. Twoje włosy są piekne i lejące, a moje... ot po prostu :D
Niemniej jednak postaram się coś wymyślić!
strasznie Ci zazdroszczę tych włosów! :)
OdpowiedzUsuńI świetny post, na pewno warto wypróbować
pozdrawiam
Ojej jak ślicznie wyglądają, moje włosy też lubią proteiny. Dostarczam ich im pod postacią maseczki z żółtka jaj ale niestety to jak zasycha i twardnieje na włosach jest bardzo uciążliwe
OdpowiedzUsuńFaktyznie uciążliwe, ale ja staram się całość nakładać głową w dół, wtedy włosy są odpowiednio zlepione i ,,postawione'', aby bezproblemowo zwinęły się w koczka :)
UsuńJa jeszcze nie próbowałam , może kiedyś się skuszę : P
OdpowiedzUsuńprzepis ciekawy, tylko odżywki białkowej w domu brak :D
OdpowiedzUsuńU mnie tak samo...
UsuńWlosy wygladaja bardzo ladnie :)
Popytajcie u znajomych, możliwe, że mają gdzieś na półkach i ,,odpalą'' trochę na spróbowanie :)
Usuńjakie piękne włoski!
OdpowiedzUsuńbędę musiała chyba wypróbować, tylko nie wiem skąd tą odżywkę białkową wezmę .. ;d
Bardzo mnie kochana zainteresowałaś :) Szwagier chyba takową odżywkę posiadał, muszę popytać i spróbować :D
OdpowiedzUsuńJak masz dostęp to koniecznie próbuj! :)
OdpowiedzUsuńświetne masz włosy! ;) zazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuńchętnie wypróbowałabym takiej maski ;)
no ja tak samo zapuszczam włosy, by mieć długie ale też i ładne zdrowe. Nie próbowałam tej maseczki ale z żółtkiem jajka olejkiem rycynowym cytryną i tak dalej tak :D i myślę że są super!
OdpowiedzUsuńpopzdrawiam i życze miłego zapuszczania włosów:P
Włosomaniaczka!
http://laura-lauurka.blogspot.com/
cudowne włosy,ja zapuszczam włosy i w nawilżam je oliwą z oliwek :3
OdpowiedzUsuńOliwa z oliwek jest świetna :)
UsuńEfekt świetny, jednak ja nie mogę zaryzykować, bo moje włosy nie znoszą protein jakby to ująć w takiej bombie proteinowej ;)
OdpowiedzUsuńładne wloski:) zapraszam na rozdanie tangle teezer http://madziakowo.blogspot.com/2013/07/rozdanie-wygraj-rozowy-tangle-teezer.html
OdpowiedzUsuńAle Ty kochasz te swoje włoski.. i bardzo dobrze! są śliczne;):*
OdpowiedzUsuńJeszcze nie próbowałam ale u Ciebie efekty mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji próbować, ani nie laminowałam jeszcze włosów myślę, że moje są jeszcze za krótkie chociaż na pewno kiedyś to zrobię :D
OdpowiedzUsuńCzegoś takiego to nie robiłam :) Ale mam ochotę wypróbować żelatynę :)
OdpowiedzUsuńJa jednak wolę czuć na włosach nawilżenie od razu po spłukaniu maski/odżywki :)
OdpowiedzUsuńCzasem niestety ten efekt jest złudny. Na początku ładnie pięknie, a z czasem schnięcia okazuje się, że włosy są suche i matowe...
UsuńPięknie twoje włosy wyglądają! Jestem ciekawa tej ruskiej bani, bo ciągle gdzieś mi się przewija:)
OdpowiedzUsuńOstatnio mam tak wysuszone włosy, że tylko zależy mi na szybkim nawilżaniu :)
OdpowiedzUsuńAle pomysł bardzo ciekawy...
Moje włosy też bardzo lubią proteiny, są zniszczone i trudno wydobyć z nich blask , dlatego ten przepis bardzo mnie zaciekawił muszę przyznać :) Twoje włoski pięknie błyszczą :)
OdpowiedzUsuńOoo zaciekawiłaś mnie tymi proteinami, muszę kiedyś zafundować swoim włosiętom ;)
OdpowiedzUsuńStosuję już dłuższy czas i bardzo sobie chwalę! :)
OdpowiedzUsuń