poniedziałek, 27 stycznia 2014

Nietypowe metody pielęgnacji włosów

Obecnie w codziennej pielęgnacji dominują gotowe odżywki, szampony, maski, wcierki i od czasu do czasu coś z domowych produktów.
W dzisiejszym poście chciałabym opisać niezbyt powszechne metody pielęgnacji włosów ;):


przedszkolowo.pl

1. Majonez w praktyce
Poza dodawaniem go do sałatek oraz kanapek możemy wykorzystać jego dobroczynne właściwości na naszych włosach.
Oczywiście najlepszy będzie ten zrobiony w domu, ale sklepowy również się nada do maseczki.
Nakładamy ją jak każdą inną pod czepek, na ok. 40 min, a następnie spłukujemy delikatnym szamponem.
Podobno włosy nabierają mięsistości i wyglądają o wiele zdrowiej.
Nie próbowałam, ale możliwe, że kiedyś się na nią skuszę :).

2. Ziemniaki atakują
Nieodłączny element obiadu na polskich stołach, ale czy aby tylko stołach?
Również na głowie może zdziałać cuda, takie jak przyspieszenie porostu, przyciemnienie włosów, a nawet wybawienie ich od wszechobecnej ,,suszy''.
Dokładniejsze przepisy na płukanki oraz maseczki znajdziecie w tym poście mojej włosowej siostry Eternity.
Poza tym papka z roztartego ziemniaka nałożona na 10 min pod oczy pomaga w walce z cieniami. Muszę chyba wypróbować tego sposobu!

3. Zmiękczacz do... włosów?

Żadne pranie nie będzie odpowiednio mięciutkie bez dodania płynu do płukania.
Czy sprawdzi się on na włosach? Słuchy donoszą, że jeśli dodamy go do ostatniego płukania to zmiękczy nasze włosy, a nawet uchroni przed elektryzowaniem się. (pomysł z klik)
Ja podziękuję... a Wy?

4. Czas na skrobię

Zapewne każdy posiada ją w domu. Dodanie łyżeczki skrobi ziemniaczanej do maseczki sprawi, że włosy staną się o wiele bardziej błyszczące i ujarzmione- Potwierdzam! Moja długość bardzo polubiła skrobię i myślę, że jeszcze niejednokrotnie wyląduje na mojej głowie.

5.  Gorzka wódka gorzka...
Zapowiada się dłuższa abstynencja po imprezie, a wódka jeszcze została? Nie musi się zmarnować...
Dolanie szklanki wódki do butelki z szamponem sprawi, że Twoje włosy będą lepiej rosły! Alkohol usuwa toksyny i stymuluje wzrost czupryny!
Tego sposobu akurat bym się obawiała. Coś czuję, że długość nie byłaby zbytnio zadowolona...

6. Amolowa wcierka? Czemu nie!
Jeśli wypróbowałyście już wszystkie dostępne na drogeryjnych półkach wcierki, może powinnyście się zastanowić nad wykorzystaniem Amolu na skórę głowy?
O jego właściwościach pisała Gapa w tym poście.
Nie wiem jak Wy, ale ja zostałam skuszona :).

Tyle ode mnie!
Jeśli znacie jakieś nietypowe sposoby i chciałybyście się z nimi podzielić piszcie śmiało w komentarzach.
Z wielką chęcią uzupełnię post o nowe eksperymenty.
Czekam na Wasze pomysły, które będę na bieżąco dopisywać :).

A oto i one:

7. Makaronowy wywar- pomysł bez senności
Bezapelacyjnym źródłem skrobi jest również makaron.
Woda w której się gotuje może zmiękczyć nasze włosy i sprawić, że staną się sypkie :).
Przepis na makaronowe wariacje znajdziecie na blogu Wiedźmy.

 Płukankę z makaronu mogą zastąpić nam woda z ryżu lub fasolki szparagowej (metoda Kany)

8. Ciemno to widzę... z kawą i kakao?
Jeśli zależy Wam na przyciemnieniu włosów możecie wypróbować maseczki, którą zaproponowała mi Pino.
2 łyżeczki kawy sypanej oraz tyle samo kakao zalewamy 1-2 łyżeczkami gorącej wody, a następnie zagęszczamy odrobiną odżywki.
Takim oto domowym sposobem bez farbowania przyciemnimy swoje włosy. Wypróbujecie?

45 komentarzy:

  1. ja czytałam jeszcze o płukankach z wody po makaronie, ale sama nie testowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałaś mi o nim!
      Już dopisuję :)

      Usuń
  2. Z tym ziemniakiem to super sprawdza się też na przesuszone dłonie.

    OdpowiedzUsuń
  3. robilam to ze skrobia, i wlosy byly ppo tym mieciutkie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Amol, ziemniaki i skrobię wypróbuję na pewno. ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja próbowałam przyciemnic włosy czarną herbatą, bo bycie blondynką nie jest dla mnie ; D

    OdpowiedzUsuń
  6. Majonez kiedyś sprawdzałam. Ja jeszcze płukałam włosy np. wodą po ryżu albo po fasolce szparagowej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryż i fasolka szparagowa?
      Lecą do pomysłów :D

      Usuń
  7. Znałam tylko skrobię, ale pomysły ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wody z makaronu próbowałam, chyba miałam nawet po niej lepszy skręt :P
    Skrobię do maski stosuję od czasu do czasu - u mnie ładnie wygładza.
    Daaawno temu robiłam maseczkę z majonezu i innych rzeczy, ale zapach ciężko było znieść :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Płyn do płukania autentycznie mnie przeraził.
    Rzadko zostawiam po sobie ślad, ale szczerze uwielbiam Twojego bloga i ciągnie mnie tu bardziej niż na jakiegokolwiek innego urodowego:) Kawał dobrej roboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gapo, jak mi miło czytać takie słowa.
      W stosunku do Twojego bloga mam podobne wrażenia. Z niecierpliwością czekam na nowe posty, bo wiem, że mnie zaskoczą po raz kolejny jakąś nowością ;)

      Usuń
  10. Oj, za wódkę i płyn zmiękczający to ja podziękuję :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Majonezu bym nie nałożyła :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie o wszystkich metodach słyszałam, będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. majonezu nienawidzę...mam na niego uczulenie...jak go widzę...nawet daleko...dostaje gęsiej skórki...w ogóle to słowo MAJONEZ budzi mój lęk...majonez to mój życiowy horror....nie mogłabym go nałożyć na włosy...ALE

    AMOL? Czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do majonezu nic nie mam I lubię sałatki z nim jako dodatek ;).

      Na Amol też się napewno porwę!

      Usuń
  14. Na ziemniaki to może bym się jeszcze porwała, ale wóda i płyn do płukania to dla przeginka chyba. Nie zaryzykowałabym tego :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Amol wydaje się być ciekawą alternatywą, tylko obawiam się, że troszkę brzydko pachnie. Nigdy nie miałam z nim styczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie pachnie brzydko :).
      Kiedy chodzę do sauny ludzie używają go jako olejka do inhalacji, więc można sobie wyobrazić mniej więcej jego zapach.

      Usuń
  16. chyba jestem zbyt dużym tchórzem na niektóre pomysły :D w sumie spodobała mi się papka z ziemniaka pod oczy :d to ma być surowy ziemniak :D?

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak jak ja wypróbowałam sposób Włosowej: http://poczatkujaca-wlosomaniaczka.blogspot.com/2013/12/jak-przyciemnic-wosy-nie-uzywajac-henny.html :) Połączenie Kakao i kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleciała do pomysłów ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  18. Do tej pory słyszałam tylko o majonezie, choć sama nie próbowałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Surowe ziemniaki zawierają całe mnóstwo witaminy C, stąd ich magiczne właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Majonez miałam kiedyś na włosach i efekt był okropny, do tego ten zapach fuj.. Za to skrobię lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niektóre metody powalają ;D Ciekawy post ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. W majonez wierzę, ale taki domowy. O ziemniakach już też gdzieś czytałam. jedyne czego bym nie spróbowała definitywnie to alkoholu. u mnie nawet wcierki z nim powodują przesuszenie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam o wszystkich metodach, sama żadnej nie próbowałam :P Zmiękczanie płynem do płukania wydaje się być dość drastyczne:P
    Czytałam na którymś blogu o 'olejowaniu' masłem :P

    OdpowiedzUsuń
  24. O Boże, z tą wódką to już chyba przesada. :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwsze slysze o ziemniakach i musze wyprobowac wreszcie skrobie ;) Plynu do plukania faktycznie raczej nie odwazylabym sie uzyc ;D Bardzo fajny post, o polowie przepisow nie mialam pojecia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę sobie zaaplikować chyba tą papkę z ziemniaka na moje wielkie cienie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie nietypowe sposoby :) O majonezie słyszałam, ale nie próbowałam :) Płyn do płukania mnie nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
  28. Gapa miała całkiem fajny pomysł natomiast płyn do zmiękczania i majonez mnie odpychają :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Woda po makaronie byla kiedys wykorzystywana do mycia naczyn przez moja babcie ;p Podobno ma nabłyszczać szkło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takim sposobie moja babcia nie wspominała :D

      Usuń
  30. Zainteresowałaś mnie tym amolem. Mam ochotę na jakąś wcierkę, więc może użyję właśnie go na początek.

    OdpowiedzUsuń
  31. O majonezie słyszałam, ale reszta mnie totalnie zaskoczyła :D
    Amolu wypróbuję, a co :D wódki szkoda :P

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)