sobota, 29 marca 2014

Denko (12)

Postanowiłam zmienić odrobinę swoją formę denkowych postów. Bardzo spodobało mi się ich prowadzenie na blogu Kociamber (którą serdecznie pozdrawiam :)) i za jej zezwoleniem od dzisiaj coś podobnego ukaże się u mnie.
Skąd chęć zmiany? Dajmy przykład- dana rzecz sprawdziła się na moich włosach, ale np. ze względu na cenę zaznaczę, że Nie kupię jej ponownie. Mimo wszystko, przecież dany produkt się spisał, a i tak trafia do przegródki z bublami ;)


Co się sprawdziło:

1. Maska Biovax naturalne oleje- świetnie wygładzała i zmiękczała moje włosy. Pisałam o niej już tutaj. Bardzo polubił ją także mój TŻ i myślę, że będę do niej często wracała.

2. Serum kolagenowe Bingo Spa- Genialnie sprawdzało się po goleniu. Goiło ranki i nawilżało nogi. Jego krótką recenzję zamieściłam w tym poście.

3. Malinowy peeling do ciała Joanna
- Uwielbiam wszystkie peelingi z tej firmy. Malina również mnie nie zawiodła. Ładnie pachnie i wygładza ciało oraz równie dobrze peelinguje. Mogłabym się jedynie przyczepić do niezbyt poręcznego i lekko twardego opakowania, ale działanie to wynagradza.

4. Maseczka do twarzy z zieloną glinką BingoSpa- miałam ją bardzo długo i jej mini recenzję zamieściłam tutaj. Nawilżała twarz i odświeżała ją. Moja buzia była dłużej matowa!

5. Sól do kąpieli Dresdener Essenz Wellness o zapachu czekolady- moja wygrana w konkursie. Zakochałam się w jej zapachu, który wypełniał łazienkę (uwaga!) przez bardzo długi czas. Nienachalna i kojąca woń prawdziwej czekolady umilała moje kąpiele. Rozpuszczała się do ostatniej drobinki i delikatnie nawilżała ciało. Jeśli tylko gdzieś ją spotkam to bez wahania kupię na chłodne wieczory.

Średniaki:

1. Antycellulitowy peeling od Eveline- otrzymałam go na spotkaniu bloggerek, które odbyło się na wakacjach, a więc towarzyszył mi dość długi czas. Bardzo dobrze ścierał i wygładzał skórę. Peelingowanie nim było przyjemne i aż czuło się na skórze mrowienie. Mimo wszystko nie zauważyłam chociaż najmniejszego napięcia, albo ujędrnienia skóry...

2. Maseczka Lagenko- Strasznie trudno mi się ją wykonywało. W środku znajdziemy malutki słoiczek z kolagenem oraz saszetkę z glinką. Należy połączyć oba produkty bez dodawania czegokolwiek, a następnie nałożyć na twarz. Kolagenu niestety było zbyt mało i maseczka zbiła się w grudki. Koniecznie musiałam dolać wody, bo inaczej niemożliwym byłoby nałożenie jej na twarz. Cudów nie zrobiła, chociaż zmatowiła buzię i lekko ją wygładziła.

Buble:


1. Saszetka intensywnie regenerującego szamponu Biovax- wystarczyła mi na jedno użycie, ale od razu wiem, że go nigdy nie kupię. Dlaczego? Po myciu moje włosy były puszyste, ale już po nocy bardzo szybko się przetłuściły! To zdecydowanie nie produkt dla mnie.

Podoba Wam się nowa forma denka? A może wolicie starą?
Czekam na Waszą opinię ;)

39 komentarzy:

  1. ta forma jest fajniejsza :))

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę, że fajne, jasne i zrozumiałe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. też uwielbiam peelingi od joanny :-) zapachy świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba powrócę do masek Biovax :) Z tego, co pamiętam tylko mleczna z tej firmy mi się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  5. jeżeli jesteś zainteresowana woskiem Salted Caramel na wypróbowanie to służę pomocą :D
    oddam Ci go z milą chęcią :D
    jakby co to pisz na maila ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Ci ślicznie za propozycję, ale wydaje mi się, że również nie polubię się z tym woskiem... Jeśli jest aż tak ciężki I nieprzyjemny dla Twojego nosa, to coś czuję, że I mój się z nim nie zaprzyjaźni I tylko się u mnie zmarnuje...

      Usuń
  6. też się nie polubiłam z tym regenrującym szampon z biovax, niesamowicie szybko przetłuszczał moje kudełki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie ten Biovax oleje szału nie zrobił, wolę wersje do wypadających włosów chociaż już dano jej nie próbowałam wiec głowy za nią sobie uciąć nie dam. Musze sprawdzić czy mam saszetkę i jeszcze raz wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna ta nowa forma denka :) Biovaxy i Bingosy mnie kusza ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się ta forma denka :D Bardziej przejrzysta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maska Biovax nam się spodobała, mieliśmy w innej wersji tylko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten Biovax mnie ciekawi :-) szczególnie, że piszesz, że wygładza. Ten do włosów ciemnych ostatnio jakoś nie chce mi wygładzać :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też kocham te pilingi z Joanny :) reszty kosmetyków jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka forma mi się zdecydowanie bardziej podoba:D
    A biowax - ja miałam saszetkę dla blond suchych i zniszczonych i też za nią nie przepadam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maseczkę naturalne oleje sobie kupiłam niedawno :) Peeling uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta opcja jest bardziej przejrzysta ;) Maskę z olejami pokochałam a peeling-żel z Eveline to faktycznie sredniaczek - za mało drobinek ścierających :-D

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem fajny pomysł, taka forma tych postów jest chyba lepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię maski Biovax ;) Ta sól do kąpieli przywołała moje przemiłe wspomnienia, używałam jej kila lat temu ;) Dzięki za przypomnienie :* Ale moja mama też ją dostała i nie wiem, gdzie można kupić ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam ten petting do ciała z Joanny i bardzo go lubiłam ;}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale rozbawił mnie Twój komentarz :D
      Zalewne miałaś na myśli peeling :p

      Usuń
  19. Ja zdecydowanie wolę taką formę denka, bardzo przejrzyście i dobrze się to czyta :) Choć nie bardzo przepadam za denkami to takie było spoko.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja muszę w końcu otworzyć tę maskę Biovaxa, ale ciągle używam i staram się zdenkować coś innego, ehh tak to ze mną jest :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny pomysł na denko ;)
    Peelingi z Joanny też uwielbiam :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam nic z tych rzeczy, ale Biovax do włosów wypadających mnie zastanawiał i w sumie cieszę się, że nigdy na niego się nie skusiłam skoro tak źle się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Na maskę Biovax chyba się skuszę. Może na moich włosach też się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam peelingi do twarzy z joanny i bardzo lubie, a do ciala jeszcze nie probowalam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post :) !
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj, a z pewnością zrobię to samo ;) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, ale nie ,,bawię się'' w obserwację za obserwację ;)

      Usuń
  26. Gratuluję zużyć :) Maseczkę Biovax mam zamiar wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gruboziarniste peelingi z joanny kocham, najbardziej właśnie malinę i mandarynkę :)
    Biovax z aloesem u mnie średnio się spisał, ale nawet nie przez przetłuszczenie włosów, dół był za lekki i spuszone, potrzebuję większego dociążenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię peelingi z Joanny. Nie dość, że dobrze zdzierają, to jeszcze mają fajne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio byłam w Auchan, myślałam i myślałam nad maseczkami do twarzy z BingoSpa i w końcu nie kupiłam ;/ Akurat mi zmatowienie twarzy ostatnio dość bardzo by się przydało

    OdpowiedzUsuń
  30. Podoba mi się taka forma prezentacji zdenkowanych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Biovax 3 oleje zupelnei mi nie sluzyl :( Zielony puszy na długości. Do włosów zniszczonych jest genialny :) Peelingi od Joanny są super :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja tą maskę biovax baaardzo polubiłam mimo, że zastosowałam tylko 2 saszetki :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)