niedziela, 1 grudnia 2013

Podsumowanie miesiąca: Listopad

Jak chciałam, tak też zrobiłam. Zamiast jasnego brązu postawiłam od razu na ciemniejszy orzech. Niestety, to dla moich rudzielców nadal za mało.
lekko ciemniejsze, ale moim zdaniem tego nie widać na zdjęciu. Przy następnym farbowaniu zdecyduję się na ciemny brąz. Mam nadzieję, że otrzymam kolor podobny do mojego naturalnego.


Możliwe, że źle mierzę, ale moje włosy w tym miesiącu nie urosły... Chyba zacznę nakładać koszulkę z paskami do zdjęć, aby dokładniej to zobrazować.
Lekko się rozczarowałam, bo pokładałam duże nadzieje w kuracje z Sesą. Cóż, mam jednak nadzieję, że to tylko ,,wina'' mojego mierzenia (chociaż robiłam to kilka razy) i włosy chociaż trochę ruszyły z miejsca.
Wiem, że przeszkadza w tym perspektywa zdjęcia, ale widzicie dodatkowe centymetry?

Zrezygnowałam z warkoczyków. Znalazłam inny patent na włosy nienapuszone oraz pełne objętości dla takich małych falowańców jak ja :D. Napiszę o nim w kolnym poście z serii MSSN.

Co używałam w tym miesiącu:
- Mydełko Sesa wraz z olejkiem tej samej firmy. Ich recenzja pojawi się za niedługo.
- Myłam włosy mocniejszymi szamponami z Lavery, które porównywałam tutaj.
- Przetestowałam tłuściocha, jakim jest olejek sezamowy.
- ... oraz olejek od Aroma Group.
- Sumiennie masowałam codziennie skalp masażerem. Włosy plączą się po nim mniej niż dawniej, ale nadal mi to przeszkadza...
- Starałam się polewać skalp płukanką z szałwii, aby poskromić przetłuszczające się włosy u nasady. Nie byłam w tym regularna, więc mam nadzieję, że w grudniu będzie lepiej.

Moje włosy miały się wyjątkowo dobrze. Mniej się puszyły, były pełne objętości i dobrze wyglądały.
Martwi mnie jedno. Ostatnio dwa razy pod rząd zdarzyło mi się ich nie domyć. Największym zdziwieniem był fakt, że nakładałam na nie ten sam ,,zestaw'' co zazwyczaj. Czyżby nie wymagały już olejowania co mycie?

Nie mam dla Was filmiku, ponieważ w pokoju panuje prawdziwa ciemnica, a ja rzadko jestem w domu, kiedy jeszcze nie wkrada się do niego ciemność. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe.

Na grudzień planuję jakąś wcierkę, ale jeszcze nie wiem jaką. Za niedługo pojadę do Galerii i rozejrzę się za czymś ciekawym. Jeśli nic nie znajdę wrócę chyba do Jantara.

A jak dla Was minął szary listopad?

51 komentarzy:

  1. Ja muszę swoje w końcu podciąć, bo jest coraz gorzej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i ja wypróbuję płukankę z szałwii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się ze jednak trochę urosły :) Przestane oglądać zdjęcia Twoich włosów, bo kompleksów dostaję!

    OdpowiedzUsuń
  4. masz takie piękne rudzielce, szkoda, że z nich rezygnujesz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również narzekać będę jak moja głowa stanie się ciemniejsza, ale po prostu mam dość farbowania odrostów, które tak szybko się pojawiają i efekt ,,tłustego skalpu'' gwarantowany.
      Częstego farbowania henną nie lubię za zapach oraz ten przesusz, jaki pozostawia...

      Chcę po prostu wrócić do naturalnych włosów i to będzie najlepsze :)

      Usuń
  5. Tak trochę ci urosły.
    Ja byłam już końcówki podciąc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na kolejny wpis z serii MSSN, w takim razie :)
    Znam ból ciemnego pokoju. Już myślałam, że nie dam rady zrobić zdjęcia bez lampy do końca listoopada.

    Oho. Idę poczytać wczesniejszy post o farbowaniu, bo coś mnie ominęło najwyraźniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Cię rozczarować moja droga, ale takiego nie znajdziesz.
      Nie pisałam o czymś, czego efektów na zdjęciu niestety nie było widać. Poza tym orzech wywołał ogromny puch na mojej głowie o którym chciałam jak najszybciej zapomnieć!

      Usuń
    2. Właściwie szukałam nie tyle posta z efektem farbowania co z planami, postanowieniem zmiany koloru i tak dalej :)

      Usuń
  7. Z ta persektywa to chyba najtrudniej ;D Musialy cos urosnac, a Ty rozczarowana po Sesie, pewnie tego nie zauwazasz ;)
    Radze uwazac z ciemnym brazem, bo ja np. robilam kilka dni temu 3 raz henna jasny braz i wyszlo mi... bardzo ciemno ;/ Pieciagnelam wprawdzie prawie do 3 godz., ale mimo wszystko. Mam nadzieje, ze sie zmyje, bo ogolnie troche mi jednak za ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała to na uwadze, ale moje naturalne odrosty są dość ciemne, więc myślę, że kolor nie wyjdzie aż taki mocny.
      Moje rudzielce są coraz bardziej oporne i nawet ciemny orzech nie zrobił na nich wrażenia...

      Usuń
  8. U mnie też ciemnica - nie ma mowy o zdjęciu bez lampy:P Piękne włosy w tym miesiącu, mniej spuszone i jak błyszczą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem strasznie ciekawa zdjęć po farbowaniu ciemniejszym kolorkiem. U mnie też ciemnica. Filmiki zrobiłam wczoraj i są ok. Gorzej było ze zdjęciem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to jest zdjęcie włosów pofarbowanych... Tak jak pisałam nie widać tego.
      Stały się takie oporne na hennę, że głowa mała.
      Rudzielce nie chcą stać się ciemniejsze i koniec kropka :)

      Usuń
    2. Moim pomaga dodatek glinki, soli i długi czas trzymania mieszanki(to najczęściej w przypadku odrostów). Wracasz na stałe do naturalnego odcienia?. Kurcze ja się dalej miotam ale dzielnie nie farbuje. Tylko u mnie zejście z tego potrwa pewnie wieki :(.

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że to będzie najlepszy rozwiązaniem dla takiego lenia jak ja.
      Nie chce mi się najzwyczajniej w świecie farbować odrostów :)

      Usuń
  10. Ojojoj mi przy tej długości nawet nie chciałoby się mierzyć, piękne długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz cudowną długość! ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy chyba nie dożyję u siebie takich długich włosów <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakieś mega odporne są Twoje włosy na tą hennę ;-)
    Mam wrażenie, zę urosły! Więc coś w tym musi być ;)
    Moje maja teraz taki zabawny miedziany kolor, powinnam pofarbować, bo ta wypłukująca się henna nie wygląda zbyt pięknie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na zimę swoje wcielam bo niestety mi bardzo wypadały ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. może źle zmierzyłaś? wydaje mi się, że przez miesiąc musiały urosnąć, chociaż odrobinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. moje też ostatnio takie max obciążone i ciężko je domyć, co mycie muszę używać oczyszczających szamponów, a i tak to niekiedy nie wystarcza :/

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie też ciemno w pokoju, więc ciężko o zdjęcia bez lampy :( Próbowałam walczyć z kolorem rudym, ale to walka z wiatrakami... Miałam z tym nie złe przeboje.. Teraz czekam na naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A może zmieszasz 2 kolory? Ja tak właśnie zrobiłam w tę sobotę - nałożyłam mieszankę z orzechowego i ciemnego brązu (bez żadnych dodatków typu odżywka) i kolor złapał dużo lepiej niż poprzednim razem! Muszę zrobić jeszcze kilka zdjęć po myciu i wrzucę je u siebie, zobaczysz jak wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jak najbardziej za :)
      Nie boję się ciemniejszego koloru. Miałam go kiedyś i nawet mi pasuje!

      Usuń
  19. I tak mają piękną długość!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ale masz gładkie i błyszczące włosy na 2gim zdjęciu ;)
    z niecierpliwością czekam na nowy post z serii MSSN, ciekawa jestem tego sposobu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Coś tam na pewno urosły :) Ale są już długie, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wizualnie wydaje się, że podrosły. Ja zawsze oceniam odrost. Co do hennowania na brąz, to faktycznie nie przyciemniło Ci mocno. Chociaż czytałam, że jeśli długo robiłaś samą henną to dopiero po 3-4 hennowaniu mieszanką z indygo osiągniesz obiecany przez khadi efekt.

    OdpowiedzUsuń
  23. moim zdaniem wyglądają pięknie;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje włosy też zaczynają marudzić, szczególnie wtedy kiedy je za czesto olejuje. Może po prostu świadoma pielęgnacja to sprawiła ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi się wydaje, że ciut urosły Twoje :) Moje mają się dobrze, olejowanie i maski służą im ;]

    OdpowiedzUsuń
  26. Najpierw Makapaka ,a teraz Ty-rety jakie macie piękne włosy -szok,jaka zmiana w ciągu miesiąca-cudne!

    OdpowiedzUsuń
  27. U nie akurat nic a nic nie urosły w październiku, także znam ten ból ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Masz piękne włosy. :) Ja lubię najlepiej patrzeć na przyrost robiąc ta samą fryzurę co miesiąc i wtedy tak teoretycznie widzę ile urosły.

    OdpowiedzUsuń
  29. Czekam na post jak uchronić się przez napuszonym sianem :D Niestety ostatnio bardzo się z tym męcze ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja na zdjęciu widzę co najmniej dwucentymetrowy porost, albo nie wiem jakaś niepełnosprytna jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ja nie widzę w ogóle, a Ty 2 cm to pewnie średnio przyrost wynosi 1 cm :D

      Usuń
  31. Jak dla mnie zmiana jak najbardziej na plus :) Włosy fajnie zaczęły się błyszczeć i jak dla mnie urosły :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  32. Olejek z Aroma Group i ja używam, całkiem dobre efekty przynosi ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Różnica nawet po miesiącu jest spora! Włosy wyglądają na bardziej odżywione i super błyszczące:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam wrażenie, że w październiku wyglądały na zdrowsze. Ale i tak sa piękne!

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz cudowne włosy :) a mydełko sesa bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowne masz włosy! :))
    I tak ich duuuużo! :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)