czwartek, 29 maja 2014

Denko (14)

Po upałach za oknem deszcz i chłód. Jednak pogoda w tym roku chyba będzie jedynie trafiała ze skrajności w skrajność...


Co się sprawdziło:


1. Płyn do kąpieli Kneipp- ma bardzo ładny, kwiatowy zapach i dobrze się pieni. Nie wysusza i ma przyjemną dla oka butelkę... same plusy :)

2. Perfumowany balsam do ciała Escada- lekki balsam schowany we wiosennej tubce. Posiadał bardzo przyjemny zapach wiśni. Dobrze się wchłaniał i nie pozostawiał po sobie żadnej nieprzyjemnej warstwy.

3. Żel pod prysznic Mariza- Żel o przyjemnym dla oka, zielonym kolorze. Urzekł mnie swoją rześką, melonową wonią.

4. Żel peelingujący od Joanny- uwielbiam te maleństwa. Dobrze ścierają i pięknie pachną. W tym wypadku kiwi w żaden sposób mnie nie rozczarowało!

5. Próbka balsamu do ciała od Love Me Green- trafiła po raz kolejny w moje ręce dzięki spotkaniu bloggerek. Pięknie pachnie i nawilża ciało!

6. Próbka peelingu do twarzy od Love Me Green- co prawda peelingiem tego nie nazwę, ponieważ jest to raczej żel z delikatnymi drobinkami (coś dla wrażliwców). Mimo wszystko nie wysuszał, no i ten obłędny zapach cytrusów...


Średniaki:

1. Próbka kremu na noc Love Me Green- mocno treściwy krem. Wchłaniał się dość wolno. Dla mojej buzi to już za dużo...

2. Eyeliner od MaxFactor- wolę te w pisaku, ale pomijając już mój brak umiejętności. Był ciężki do zmycia, kruszył się, chociaż ratował się głęboką czernią, ale tylko przez jakieś 2 tygodnie...

Buble:

1. Olejek rycynowy- biedna rycynko, co Ty robisz w bublach? Nie zadziałała na mój skalp w tym miesiącu w ogóle. Nie powstrzymała wypadania, ani nie pomogła w walce z przyrostem...
Szkoda, kiedyś mój skalp odbierał ją zdecydowanie lepiej.

2. Mokre chusteczki do higieny intymnej GentleDay- albo mi się trafił wadliwy produkt, albo one wszystkie takie są. Chusteczki były prawie suche na wierzchu, a te na samym dnie sprawiały wrażenie delikatnie nasączonych. Nie podrażniały, ale przecież one miały być wilgotne, a nie suche...

33 komentarze:

  1. również uwielbiam peelingi joanny :))

    OdpowiedzUsuń
  2. W pierwszym momencie myślałam, że Płyn do kąpieli Kneipp to dezodorant :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale z powodu tego chłodu może się więcej wydenkuje kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam tą próbkę kremu love me green, dla mnie był Ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kiedyś próbkę tego wiśniowego zapachu escada i pachniał ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie właśnie któryś z żeli mariza :)
    Joannowe peelingi lubię, dla zapachów, najbardziej chyba pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli, nie tylko u mnie olejek rycynowy nie działa na skalp.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś spisywał się nieźle. Teraz niestety nie zrobił nic :(

      Usuń
  8. Niestety nic nie miałam z twojego denka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Peeling Joanny też bardzo lubię. Takie to niepozorne a działa bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z chusteczek ejstem w miarę zadowolona, bo nie ciekło z nich były w sam raz ; D uratowały kumpelę w podróży podczas wylania na siebie cukierka roztopionego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko rycyny kiedyś używałam z tego zestawu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie kąpielowe umilacze, więc myślę, że ten Kneipp też by mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jeśli lubisz kwiatowe zapachy :)

      Usuń
  13. Kosmetyki Marizy mają wspaniałe zapachy *.* Przepadam za ich balsamami do ciała, bo zapach zostaje na ciele aż do kolejnego mycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Każdego miesiąca używasz olejku rycynowego?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee :)
      Używałam go jeszcze jakiś rok temu.

      Usuń
  15. Czyli bubli mniej, super :) Z Twoich wydenkowanych rycynowego uzywalam ;) Zele od Joanny mnie kusza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Peelingi joanny są zawsze u mnie w łazience;P Uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ten balsam z Escady sama chętnie bym przetestowała :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Kompletnie nic z tych rzeczy nie miałam ;O no, może z wyjątkiem oleju rycynowego.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://gusiazet.blogspot.com/2014/05/konkurs-z-marka-astor.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Też lubię peelingi Joanny, a taki płyn do kąpieli to widzę pierwszy raz:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Znamy tylko peeling Joanna, a zainteresował nas żel pod prysznic Mariza

    OdpowiedzUsuń
  22. Slyszalam pozytywy o peelingu joanna ale sama niestety nie mialam z nimi stycznosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam wypróbowania :D

      Usuń
  23. szkoda ,że olejek rycynowy nie pomaga ;c

    OdpowiedzUsuń
  24. Stosuję olejek rycynowy na brwi, bo mam jasne i zauważyłam, że faktycznie są trochę ciemniejsze :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie też próbka peelingu z Love Me Green zaskoczyła - myślałam, że to będzie prawdziwy peeling, ale jako żel sprawdził się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli zaciekawił Cię post zostaw komentarz. Będę bardzo wdzięczna :)